Zdobył medal dla Polski, a Rosja nazywa go zdrajcą. Padła bezduszna groźba

2026-02-16 15:34

Wielka radość i ogromny dramat Władimira Semirunnija. Urodzony w Rosji panczenista wywalczył dla Polski srebrny medal olimpijski, czym wywołał furię na Kremlu. Minister sportu Michaił Diegtiariew nazwał go zdrajcą i domaga się, by na zawsze zamknąć mu wjazd do ojczyzny. Oznacza to, że sportowiec może już nigdy nie zobaczyć swoich rodziców.

Władimir Semirunnij

i

Autor: Paweł Skraba/Super Express Władimir Semirunnij
  • Władimir Semirunnij, rosyjski panczenista, zdobył srebrny medal olimpijski dla Polski, wywołując wściekłość na Kremlu.
  • Rosyjski minister sportu nazwał go zdrajcą i zażądał, by na zawsze zamknięto mu wjazd do ojczyzny.
  • Decyzja Kremla może sprawić, że Semirunnij nigdy więcej nie zobaczy swoich rodziców.
  • Odkryj, jak osobisty dramat Semirunnija splata się z jego sportowym triumfem i polityką.

13 lutego, podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, Władimir Semirunnij osiągnął życiowy sukces. Panczenista, reprezentujący Pilicę Tomaszów Mazowiecki, zdobył srebrny medal w biegu na 10 000 metrów. To historyczny moment nie tylko dla niego, ale i dla Polski, którą wybrał na swoją nową ojczyznę po agresji Rosji na Ukrainę.

"Polska to mój dom. Dziękuję, że we mnie zaufaliście"

Semirunnij, który od sierpnia 2025 roku posiada polskie obywatelstwo, na każdym kroku podkreśla swoje przywiązanie do naszego kraju. Ma tu dziewczynę, świetnie mówi po polsku i nie kryje wzruszenia, gdy myśli o reprezentowaniu biało-czerwonych barw. Po zdobyciu medalu wylał z siebie wszystkie emocje.

- Jedyne, jak mogę podziękować Polsce, to zdobywając dla niej medale. Bardzo dziękuję panu prezydentowi i Konradowi Niedźwiedzkiemu, że pomogli mi w realizacji celu, w spełnieniu marzenia - mówił Semirunnij.

Przeczytaj także: Igrzyska Olimpijskie 2026. Władimir Semirunnij prawdziwa historia. Jego życie to materiał na film!

Sportowiec przyznał, że czuje się w Polsce jak w domu i jest gotów do największych poświęceń. Między innymi dzięki temu, co mówicie, czuję, że tutaj jest mój dom. Z dumą zapowiedział, że czeka na moment, by zaśpiewać hymn na olimpijskim podium.

- Śpiewałem już hymn na mistrzostwach Europy, ale chciałbym też na igrzyskach! Trochę trenowałem, czekam na ten moment - dodał.

Zobacz też: Parszywy atak Niemców na Władimira Semirunnija! Obrzydliwe słowa. Nazwali go oszustem

Bezlitosny cios z Kremla. "Czysta zdrada"

Radość ze sportowego triumfu została jednak brutalnie zmącona przez wiadomości napływające z Moskwy. Zaledwie dwa dni przed sukcesem panczenisty rosyjski minister sportu Michaił Diegtiariew przedstawił szokujący plan. Domaga się on surowego ukarania wszystkich sportowców, którzy zdecydowali się na zmianę obywatelstwa.

- Jeśli rosyjski sportowiec zrzekł się obywatelstwa, aby wziąć udział w zawodach międzynarodowych, należy mu zamknąć wjazd do kraju i pozbawić go wszystkich tytułów, ponieważ takie działania stanowią czystą zdradę - oświadczył minister cytowany przez agencję TASS.

Jeśli te przepisy wejdą w życie, Władimir Semirunnij może znaleźć się w dramatycznej sytuacji. W Rosji wciąż mieszkają jego rodzice. Zakaz wjazdu oznaczałby dla niego jedno – być może już nigdy nie będzie mógł ich odwiedzić. Sukces, który miał być spełnieniem marzeń, może okazać się początkiem osobistego koszmaru.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
Super Sport SE Google News
FB: Władimir Semirunnij