- Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal olimpijski w łyżwiarstwie na dystansie 10000 metrów podczas Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo. Przegrał jedynie z Czechem Metodejem Jílkiem.
- Semirunnij, urodzony w Rosji, w 2022 roku reprezentował Rosję na mistrzostwach świata juniorów, ale po inwazji Rosji na Ukrainę odciął się od reżimu Putina i przeniósł się do Polski.
- W Polsce trenuje w Tomaszowie Mazowieckim, otrzymał polskie obywatelstwo i reprezentuje Polskę, a jak sam przyznaje, czuje się Polakiem.
Władimir Semirunnij wicemistrzem olimpijskim. Dlaczego reprezentuje Polskę?
Stało się to po raz drugi na Igrzyskach Olimpijskich 2026 rozgrywanych w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo! Najpierw Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich, a teraz Władimir Semirunnij także został wicemistrzem olimpijskim, tyle że w łyżwiarstwie. Panczenista na wyczerpującym dystansie 10000 metrów zostawił w tyle m.in. Holendrów Jorrita Bergsmę i Stijna nav de Bunta. Przegrał tylko z fenomenalnym Czechem. Metodej Jilek tego dnia był jednak nie do pokonania. Jak to się stało, że Władimir Semirunnij reprezentuje Polskę? Przecież jeszcze w 2022 roku - na mistrzostwach świata juniorów w Insbrucku - występował dla Rosji. Jaka jest prawdziwa historia wicemistrza olimpijskiego z Mediolanu i Cortina d’Ampezzo?
Pierwsze słowa po wielkim pechu na igrzyskach. Damian Żurek zapowiada formę życia w sobotnim biegu
Władimir Semirunnij odciął się od reżimu Władimira Putina
Władimir Semirunnij pewnie nadal występowałby pod flagą rosyjską, gdyby nie inwazja wojsk Władimira Putina na Ukrainę. Panczenista przyszedł na świat 11 grudnia 2002 roku w obwodzie swierdłowskim. Od dziecka miał wielki talent do sportu, który szlifował na torach łyżwiarskich. W Rosji wiązano z nim wielkie nadzieje, ale pod wybuchu wojny na Ukrainie odważnie zdecydował się na emigrację i odciął się od reżimu Władimira Putina. Zaczął trenować w Tomaszowie Mazowieckim w klubie Pilica. Szybko dostał polskie obywatelstwo i już w biało-czerwonych barwach zdobywał medale na mistrzostwach świata i Europy.
Władimir Semirunnij czuje się Polakiem
W Polsce Władimir Semirunnij odnalazł się znakomicie. Pomogła mu w tym dziewczyna - łyżwiarka Klaudia, która siłą rzeczy była też jego nauczycielką języka polskiego. W rozmowie z "Super Expressem" przyszły wicemistrz olimpijski wprost przyznał, że "czuje się Polakiem". Mówił także o tym, jak radzi sobie bez obecności rodziców.
Dobrze rozmawiam po polsku i już trzeci rok trenuję w polskiej kadrze. Czuję się tu jak w domu. Chciałbym spotykać się z rodzicami, ale nie będę kłamał, że dobrze jest też mieszkać samemu. Robię to, co chcę, a jednocześnie zachowuję sportową dyscyplinę. Fajnie, że sam siebie pilnuję i biorę na siebie więcej odpowiedzialności
- wyznał tuż przed odlotem na Igrzyska Olimpijskie 2026.
W galerii prezentujemy, jak Władimir Semirunnij wygląda na torze łyżwiarskim i poza nim