- Polska poważnie rozważa organizację letnich igrzysk olimpijskich w 2040 lub 2044 roku, z Warszawą jako sercem imprezy.
- Minister sportu zapowiada rewolucyjną przebudowę Stadionu Narodowego, mającą na celu powiększenie obiektu i dostosowanie go do potrzeb lekkoatletyki.
- Prezydent Trzaskowski nazywa pomysł "projektem cywilizacyjnym", ale czy uda się pokonać konkurencję i przekonać MKOl?
Igrzyska w Polsce? "To wielka szansa na rozwój"
Pomysł organizacji Igrzysk Olimpijskich w Polsce nabiera realnych kształtów. Rząd zapowiada starania o prawo do przeprowadzenia imprezy w 2040 lub 2044 roku. Podczas spotkania dotyczącego „Strategii Rozwoju Polskiego Sportu 2040” minister sportu i turystyki podkreślił, że to realny cel, który ma być ukoronowaniem wielkiej zmiany w podejściu Polaków do aktywności fizycznej.
- Igrzyska w Polsce są możliwe, ale same igrzyska, które są oczywiście bardzo ważne, nie mają być celem samym w sobie, ale mają być ukoronowaniem wielkiej zmiany, która doprowadzi, że będziemy bardzo aktywni, że każdego dnia będziemy chcieli uprawiać sport - powiedział Rutnicki.
Przeczytaj także: Igrzyska olimpijskie w Polsce? Jest deklaracja rządu i Rafała Trzaskowskiego. Padła symboliczna data
Szef resortu zaznaczył, że projekt musi powstać ponad podziałami politycznymi. Liderem starań ma być Warszawa, co z entuzjazmem przyjął prezydent stolicy.
- Możliwość ubiegania się o organizację igrzysk w Warszawie to olbrzymia szansa i projekt cywilizacyjny, który ma także wymiar symboliczny - przyznał Rafał Trzaskowski, nawiązując do możliwej daty 2044 roku, czyli setnej rocznicy Powstania Warszawskiego.
Nowy Narodowy? Stadion ma zyskać bieżnię i 80 tysięcy miejsc
Kluczowym elementem warszawskich igrzysk miałby być Stadion Narodowy, który pełniłby rolę areny olimpijskiej. Problem w tym, że jako obiekt typowo piłkarski, nie posiada on bieżni lekkoatletycznej. Choć w Polsce istnieje Stadion Śląski w Chorzowie z bieżnią, trudno sobie wyobrazić, by to on był główną areną igrzysk organizowanych pod szyldem Warszawy. Minister Rutnicki ma już jednak konkretny pomysł na rozwiązanie tej kwestii.
- Stadion Narodowy w Warszawie ma widownię na 58 tysięcy miejsc, a może mieć na 80 tysięcy albo i więcej. Rozmawiamy z architektami, z projektantami, przygotowujemy rozwiązania - zdradza minister sportu Jakub Rutnicki.
Minister przyznaje, że w 2040 roku obiekt będzie potrzebował modernizacji, by stać się najnowocześniejszym stadionem w Europie.
- Moim marzeniem jest, żeby była mowa o nowym Narodowym, ale w aspekcie takim, że możemy tak przebudować ten obiekt, aby odpowiadał zapotrzebowaniem dotyczącym większej liczby publiczności, jeżeli chodzi o rozgrywanie największych meczów piłkarskich, a też być może uda się zrealizować to w taki sposób, aby mógł też to być stadion do lekkoatletyki - dodaje Rutnicki.
Choć do oficjalnego zgłoszenia kandydatury zostało jeszcze kilka lat (gospodarz igrzysk 2040 zostanie wybrany w 2028 roku), Polska prowadzi już nieformalne rozmowy z MKOl. Konkurencja jest jednak spora – organizację imprezy rozważają także m.in. Niemcy, Indie, Katar czy Egipt.