Hiszpania - Republika Zielonego Przylądka. Kompromitacja "Furia Roja"
Pierwszy mecz rozrywany 15 czerwca popołudniu czasu polskiego w ramach mundialu 2026 miał być spotkaniem, w którym Hiszpania bez najmniejszych problemów rozprawi się z Republiką Zielonego Przylądka. Chyba nikt nie zakładał, że mecz może skończyć się innym rezultatem niż pewne zwycięstwo "Furia Roja". Spodziewano się raczej powtórki ze spotkania Niemcy - Curacao. Co prawda gracze z Karaibów zdołali pokonać Manuela Neuera, ale podopieczni Juliana Nagelsmanna odpowiedzieli aż siedmioma trafieniami. W meczu Hiszpania - Republika Zielonego Przylądka nie padł za to ani jeden gol. Mistrzowie Europy ani razy nie pokonali świetnie dysponowanego 40-letniego bramkarza Vozinhy. Po tej kompromitacji hiszpańskie media nie zostawiły suchej nikt na graczach swojej reprezentacji. Głos zabrał także selekcjoner Luis de la Feuente. Jego słowa brzmią nieco dziwnie.
Mecz Hiszpania - Wyspy Zielonego Przylądka (15.06.2026): wynik, bramki, składy, statystyki
Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii wypalił po meczu: "Kiedy piłka nie chce wpaść do siatki, to po prostu nie wpadnie"
W końcówce meczu było na tyle nerwowo, że trener zdecydował się wpuścić wracającego do gry po kontuzji Lamine'a Yamala. Na boisku pojawili się także Dani Olmo i Nico Williams. Na nic to się jednak zdało.
Kiedy piłka nie chce wpaść do siatki, to po prostu nie wpadnie. Musimy dalej pracować nad koncepcją, poprawiać wykończenie akcji, z większą finezją. To są mecze, w których stwarza się wiele sytuacji, ale brakowało nam niezbędnej świeżości
- wypalił Luis de la Fuente, który komplementował także drużynę rywali.
To bardzo zorganizowany zespół. Od początku widzieliśmy, że ustawili się w niskim bloku, z niemal dziesięcioma zawodnikami przed polem karnym. W takich warunkach trudno o wolne przestrzenie. Zabrakło nam szybszego operowania futbolówką, by ich rozregulować. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno, że takie mecze trudno wygrać
– dodał. Tyle że skoro trudno było grać z Republiką Zielonego Przylądka, to jak myśleć o wygraniu mundialu. A przecież o tym jeszcze niedawno mówiło się w Hiszpanii.