- Meksyk, współgospodarz MŚ 2026, pogrążył się w chaosie po śmierci barona narkotykowego, co wywołało zamieszki.
- Prezydent FIFA, Gianni Infantino, zapewnia, że turniej nie jest zagrożony, mimo trwającej wojny karteli.
- W miastach-gospodarzach, jak Guadalajara, doszło do starć i aktów przemocy, a na ulice wysłano wojsko.
- Czy mimo zapewnień FIFA i władz Meksyku, kibice mają powody do obaw o bezpieczeństwo mundialu?
Prezydent FIFA uspokaja: "Wszystko będzie fantastyczne"
Gianni Infantino, zapytany przez media o falę przemocy w Meksyku, zadeklarował pełen spokój w kwestii organizacji mundialu. Szef światowej federacji piłkarskiej, przebywając na wydarzeniu w Kolumbii, odniósł się do obaw związanych z bezpieczeństwem turnieju, którego współgospodarzem jest Meksyk.
- Nie, nie martwię się. Uważnie przyglądamy się temu, co dzieje się w Meksyku. Jesteśmy w kontakcie z prezydentem, z władzami. Jesteśmy przekonani, że wszystko pójdzie bardzo dobrze: baraże, a potem mistrzostwa świata. To będzie święto - powiedział Infantino.
Przeczytaj także: Paparazzi uchwycili, jak Kacper Tomasiak wychodził od Karola Nawrockiego! O tej torebce będzie się gadało
Była to jego pierwsza publiczna wypowiedź po eskalacji zamieszek. Zapewnił, że wszystko jest pod kontrolą i przygotowania do turnieju idą zgodnie z planem. Przy okazji zdementował plotki o możliwym dalszym rozszerzeniu formatu mistrzostw.
- Nie, w tej chwili koncentrujemy się na mundialu z udziałem 48 drużyn. W 2030 roku będziemy obchodzić 100-lecie mistrzostw świata i nad tym pracujemy - dodał.
Wojna karteli na ulicach miast-gospodarzy
Sytuacja w Meksyku stała się dramatyczna po śmierci Nemesia Oseguery Cervantesa, znanego jako "El Mencho", lidera potężnego kartelu. Jego zgon podczas operacji wojskowej wywołał falę przemocy, która objęła znaczną część kraju, w tym Guadalajarę – jedno z miast-gospodarzy MŚ 2026.
Domniemani członkowie kartelu starli się z władzami w 20 z 32 stanów, blokując drogi i podpalając pojazdy, stacje benzynowe, sklepy oraz banki. W wyniku operacji wojskowej zginęło 25 funkcjonariuszy Gwardii Narodowej, pracownik prokuratury oraz 46 domniemanych członków gangu. Do przywrócenia porządku skierowano około 10 000 żołnierzy. Mimo to prezydent Meksyku, Claudia Sheinbaum, wykluczyła jakiekolwiek zagrożenie dla kibiców. Meksykańska federacja potwierdziła również, że zaplanowany mecz towarzyski z Islandią odbędzie się bez zmian.