- Inter Mediolan sensacyjnie przegrał z norweskim Bodø/Glimt 1:3 w Lidze Konferencji.
- Jan Tomaszewski ostro krytykuje trenera Interu, nazywając jego decyzje "samobójstwem futbolowym" za wystawienie rezerwowego składu.
- Legendarny bramkarz uważa, że Inter stracił nie tylko zwycięstwo, ale i 1,5 miliona euro premii.
- Mimo porażki, Tomaszewski jest pewien, że w rewanżu Inter odrobi straty – czy ma rację?
Stracone miliony Interu Mediolan
Porażka naszpikowanego gwiazdami Interu Mediolan z wicemistrzem Norwegii dla wielu była szokiem. Jednak zdaniem Jana Tomaszewskiego, trener włoskiej drużyny sam jest sobie winien, wystawiając do gry rezerwowy skład na tak trudnym terenie. Były bramkarz reprezentacji Polski nie gryzł się w język, oceniając decyzje szkoleniowca.
- To jest po prostu dla mnie samobójstwo futbolowe. Nie rozumiem trenera Interu. Jedzie do drużyny, która gra na sztucznej trawie, zrobiła parę niespodzianek i nagle okazuje się, że on wystawia skład rezerwowy - uważa Tomaszewski.
Przeczytaj także: Szokująca reakcja Donalda Trumpa na mistrzostwo olimpijskie! Wyraz przemocy wobec Kanady. Pierwsze złoto od 46 lat
Zdaniem eksperta, przez lekceważące podejście klub stracił nie tylko szansę na łatwiejszą sytuację przed rewanżem, ale także konkretne pieniądze. Chodzi o 1,5 miliona euro premii za zwycięstwo.
- Wprawdzie dla nich to są pieniądze na podpaski dla małżonek i dziewczyn tych zawodników, bo co to jest 1,5 miliona euro dla takiego klubu jak Inter, ale to się liczy - grzmi były reprezentant Polski. Zdaniem Tomaszewskiego, wejście Piotra Zielińskiego i innych gwiazd na ostatnie 15 minut było już "musztardą po obiedzie".
Co z rewanżem? Tomaszewski nie ma wątpliwości
Mimo ostrej krytyki i niekorzystnego wyniku, Jan Tomaszewski jest spokojny o losy dwumeczu. Jego zdaniem w rewanżu na San Siro zobaczymy zupełnie inny Inter, który bez problemu odrobi straty i awansuje do kolejnej rundy.
- Sądzę, że Inter wygra więcej niż dwoma bramkami. Widać było, że jak weszli ci zawodnicy z pierwszego składu, to ci z Bodø/Glimt bali się albo chcieli tylko bronić wyniku. Zieliński i inne gwiazdy muszą grać od początku! - analizuje Tomaszewski.
Zobacz też: Jan Tomaszewski jeszcze mocniej uderza w trenera Lewandowskiego. „Co on z księżyca spadł?!”
Według niego cała sytuacja rozejdzie się po kościach, choć trener nie uniknie konsekwencji za swoją lekkomyślną decyzję.
- Jestem przekonany, że Inter przejdzie tę drużynę i rozejdzie się to po kościach, a trener będzie miał naganę wpisaną do akt - prognozuje legendarny bramkarz.