Brazylia - Norwegia. Orjan Nyland ratował skórę kolegom
Mecz Brazylia - Norwegia zapowiadał się bardzo ciekawie. Trudno było wskazać zdecydowanego faworyta tej rywalizacji, ale jednak to drużynie "Canarinhos" dawano większe szanse na awans. Gdy w 13. minucie meczu sędzia po analizie VAR zdecydował się przyznać rzut karny Brazylijczykom, wydawało się, że pięciokrotni mistrzowie świata są na dobrej drodze do ćwierćfinału mundialu. Strzał Bruno Guimaraesa obronił jednak Orjan Nyland, który potem - zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie meczu - jeszcze wielokrotnie ratował skórę Norwegom. Słynni Brazylijczycy nie mogli znaleźć recepty na świetnie dysponowanego bramkarza "Wikingów", a Erling Haaland zdołał dwukrotnie pokonać golkipera "Kanarkowych" - Alisona Beckera. Co prawda na sam koniec meczu Nylanda z rzutu karnego pokonał Neymar, ale to nie wystarczyło Brazylii i to Norwegia - w dużej mierze dzięki swojemu bramkarzowi - zameldowała się w ćwierćfinale, gdzie zmierzy się z reprezentacją Anglii.
Erling Haaland jak legendy polskiej piłki. Powtórzył te liczby
Orjan Nyland to bezrobotny. Kim jest bramkarz reprezentacji Norwegii?
To, że Erling Haaland jest bohaterem Norwegii, nikogo nie dziwi, ale Orjan Nyland to bohater nieoczywisty. 35-letni bramkarz co prawda na za sobą grę w Anglii (Aston Villa, Norwich City, Bournemouth i Reading), Niemczech (RB Lipsk) i Hiszpanii (FC Sevilla), ale nigdy o nim jakoś szczególnie głośno nie było. W poprzednim sezonie występował w tym ostatnim klubie, ale głównie grzał ławę. Zagrał tylko w siedmiu meczach Sevilli w całym sezonie. 30 czerwca Nylandowi skończył się kontrakt z zespołem i został bezrobotny. Jednak po paradach, które zaprezentował w meczu Brazylia - Norwegia, chętni na jego zatrudnienie na pewno się znajdą. W pośredniaku Orjan Nyland pracy szukać nie będzie. Po zakończeniu meczu z "Canarinhos" nie krył wielkiej radości.
Kiedy uda ci się tak wcześnie obronić rzut karny, to później bardzo trudno cię pokonać. To był wspaniały moment dla mnie, ale także dla drużyny, dający nam chwilę wytchnienia. Ostatecznie zdołaliśmy strzelić gole w odpowiednich momentach, więc to było niesamowite
- powiedział Orjan Nyland cytowany przez AFP.