- Totalna wojna w piłce! FIFA dopuściła do gry ukaranego czerwoną kartką Amerykanina, co wywołało bezprecedensowy skandal i furię UEFA.
- Europejska federacja grzmi, nazywając decyzję FIFA "przekroczeniem czerwonej linii" i bezprecedensowym ciosem w wiarygodność mundialu oraz sportowe zasady.
- Czy interwencja Donalda Trumpa wpłynęła na tę decyzję? Odkryj kulisy afery, która zagraża uczciwości mistrzostw świata i dowiedz się, co to oznacza dla przyszłości piłki.
UEFA nie gryzie się w język. "Bezprecedensowa i niezrozumiała decyzja"
Furia w europejskiej centrali piłkarskiej sięgnęła zenitu. Po tym, jak FIFA w atmosferze skandalu zawiesiła karę dla gwiazdora reprezentacji USA, Folarina Baloguna, pozwalając mu zagrać w kluczowym meczu, UEFA wydała oświadczenie, w którym nie zostawia na światowej federacji suchej nitki. Decyzję odebrano jako jawny ukłon w stronę gospodarzy mundialu i potężny cios w fundamenty sportowej rywalizacji.
- Wyrażamy niedowierzanie wobec tak bezprecedensowej, niezrozumiałej i nieuzasadnionej decyzji - grzmi UEFA w oświadczeniu, nazywając działania FIFA "przekroczeniem czerwonej linii".
Przeczytaj także: Jakub Kamiński przechodzi do europejskiego giganta. Absolutny top! Jest też dodatkowy smaczek
Europejska federacja przypomina o rzeczy fundamentalnej: automatyczne zawieszenie na jeden mecz po czerwonej kartce nie jest kwestią uznaniową, a żelazną zasadą zapisaną w regulaminie.
- Od tej zasady nie można odstąpić, a tym bardziej w trakcie turnieju, w którym kilku innych zawodników znalazło się w podobnej sytuacji i regularnie odbywało karę zawieszenia - punktuje bezlitośnie UEFA.
Cios w wiarygodność mundialu. W tle interwencja Trumpa?
Sprawa dotyczy Folarina Baloguna, który w meczu 1/16 finału brutalnie nadepnął na kostkę rywala i wyleciał z boiska. Zgodnie z przepisami, powinien pauzować w starciu z Belgią. Jednak FIFA, wbrew wszelkim zasadom, zawiesiła wykonanie kary na rok. Decyzja zbiegła się w czasie z medialnymi doniesieniami, według których prezydent USA Donald Trump osobiście interweniował w tej sprawie u szefa FIFA, Gianniego Infantino.
Zobacz też: Wojciech Szczęsny z żoną w miłosnym uniesieniu na słynnym festiwalu! Nacieszyli się sobą na wakacjach
UEFA ostrzega, że takie działania tworzą niebezpieczny precedens, który podważa całą wiarygodność mistrzostw świata.
- Gdy pewnik przepisów nie jest już gwarantowany przez ich strażników, zagrożona jest integralność gry. Taka decyzja tworzy precedens, gdzie podobne sytuacje będą teraz wymagać równego traktowania, ze szkodą dla rywalizacji - czytamy w komunikacie.
Amerykanie, ze "wskrzeszonym" Balogunem w składzie, zmierzą się z Belgią w nocy z poniedziałku na wtorek. Świat piłki patrzy na ten mecz z niesmakiem, zastanawiając się, czy to jeszcze sport, czy już tylko polityczna gra.