- Przed kluczowym meczem z Albanią, reprezentacja Polski szukała oddechu podczas leśnego spaceru, gdzie humory dopisywały, ale presja była wyczuwalna.
- Piotr Zieliński skupiony na telefonie, Kamil Grosicki żartujący, a Karol Świderski niemal nie do poznania pod kapturem – każdy radzi sobie z napięciem na swój sposób.
- Robert Lewandowski, choć trzymał się z tyłu, był pod specjalnym nadzorem ochrony, co świadczy o ogromnych nadziejach związanych z jego występem.
- Czwartkowy mecz to dla Jana Urbana najważniejsze wyzwanie w karierze. Czy Biało-Czerwoni sprostają presji? Sprawdź, co jeszcze działo się na spacerze!
Uśmiechy, koncentracja i tajemniczy kaptur
Na PGE Narodowym trwają ostatnie przygotowania do kluczowego starcia z Albanią. Kadrowicze Jana Urbana, aby na moment oderwać myśli od ogromnej presji, około godziny 11:00 udali się na krótki spacer po pobliskim lesie. W zespole panowała dobra atmosfera, a niektórzy piłkarze, jak zawsze uśmiechnięty Kamil Grosicki, chętnie żartowali. Nie brakowało jednak obrazków pokazujących pełną koncentrację.
Przeczytaj także: Sebastian Szymański i jego DZIEWCZYNA Dariane Row. Piękna ukochana pomocnika reprezentacji Polski
Piotr Zieliński szedł samotnie, wpatrzony w ekran telefonu, jakby już myślami był na boisku. Z kolei Bartosz Slisz uzupełniał płyny, popijając napój izotoniczny. Największą zagadkę stanowił jednak Karol Świderski. Napastnik był niemal nie do poznania, ponieważ tak głęboko naciągnął kaptur na głowę, że widać mu było jedynie oczy.
Lewandowski pod specjalnym nadzorem
W centrum uwagi, jak zawsze, znajdował się kapitan reprezentacji. Robert Lewandowski tym razem trzymał się z tyłu grupy, spacerując w towarzystwie Jakuba Modera i wspomnianego, tajemniczego Karola Świderskiego. Mimo ogromnej stawki meczu, znalazł chwilę dla nielicznych kibiców i rozdał kilka autografów.
Zobacz też: Kamil Grabara i jego DZIEWCZYNA Dominika Robak. Oto piękna muza bramkarza reprezentacji Polski
Nie umknęło to jednak uwadze ochrony. Najlepszy polski piłkarz był pilnie strzeżony przez ochroniarzy, którzy dbali o to, by nikt nie zakłócał jego spokoju przed tak ważnym spotkaniem. To pokazuje, jak wielkie nadzieje pokładane są w gwieździe naszej kadry.
Mecz o wszystko, czyli najważniejszy test Urbana
Ten pozorny spokój podczas spaceru to tylko cisza przed burzą. Czwartkowy mecz to dla Jana Urbana najważniejsze wyzwanie w dotychczasowej karierze trenerskiej, co sam przyznał.
- Tutaj jest gra o wszystko - powiedział selekcjoner, podkreślając rangę baraży. Zwycięzca tego starcia zmierzy się w finale o awans na mundial z lepszym z pary Ukraina – Szwecja. Stawka jest więc ogromna, a porażka eliminuje z marzeń o wyjeździe na mistrzostwa świata. Rywale doceniają klasę Polaków, a ich trener Sylvinho komplementował drużynę Urbana, nazywając ją silniejszą niż rok temu.