Piotr Zieliński szczerze po meczu z Albanią. Zaskakujące słowa o tym, co działo się w szatni

2026-03-27 0:40

Reprezentacja Polski po niezwykle zaciętym boju pokonała Albanię 2:1 i jest o krok od awansu na mistrzostwa świata. Bohaterem spotkania został Piotr Zieliński, który zdobył zwycięską bramkę. Pomocnik Interu Mediolan w pomeczowej rozmowie przyznał, że rywale napsuli Polakom sporo krwi i zdradził, co działo się w głowach piłkarzy po fantastycznym początku meczu.

Piotr Zieliński

i

Autor: AKPA
  • Piotr Zieliński, bohater meczu z Albanią, zdradza, co działo się w szatni po "kapitalnym" początku meczu.
  • Polacy, pewni wygranej, zostali zaskoczeni przez Albańczyków, co jednak ich tylko podrażniło.
  • Zieliński podkreśla, że sama jakość to za mało – liczy się walka i serce zostawione na boisku.
  • Co teraz czeka Biało-Czerwonych przed decydującym starciem ze Szwecją o awans na Mistrzostwa Świata?

Kapitalny początek i zimny prysznic. „Myśleliśmy, że wygramy 3:0”

Początek spotkania na Stadionie Narodowym należał do Biało-Czerwonych. Polacy narzucili rywalom swój styl gry i wydawało się, że bramki są tylko kwestią czasu. Jak przyznał po meczu Piotr Zieliński, optymizm w drużynie był ogromny, co mogło nieco uśpić czujność zawodników.

- Weszliśmy kapitalnie w to spotkanie. Rozmawiałem z Bartkiem Bereszyńskim, który po pierwszych 15 minutach myślał, że wygramy 3:0. Tak dobrze graliśmy, a rywale nie wiedzieli o co chodzi - analizował Zieliński.

Przeczytaj także: Karol Nawrocki wpadł do szatni Polaków po meczu z Albanią. Wykrzyczał jedno pytanie, a piłkarze odpowiedzieli chórem

Niestety, im dłużej trwała pierwsza połowa, tym gra Polaków wyglądała gorzej. Chaos i niedokładność wkradły się w szeregi naszej drużyny, co bezlitośnie wykorzystali Albańczycy. W 42. minucie Arber Hoxha pokonał Kamila Grabarę, a Biało-Czerwoni schodzili do szatni, przegrywając 0:1. - Ostatecznie to oni jako pierwsi strzelili gola, ale to tylko nas podrażniło - dodał pomocnik.

Zieliński o kluczu do zwycięstwa: Jakość to nie wszystko

Druga połowa to już zupełnie inna historia. Polacy wyszli na boisko zdeterminowani i od razu ruszyli do ataku. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw Robert Lewandowski doprowadził do wyrównania, a w 73. minucie to właśnie Piotr Zieliński popisał się fantastycznym uderzeniem z dystansu, które zapewniło nam zwycięstwo.

- Każdy wiedział, że mamy więcej jakości piłkarskiej od rywali. W piłce nożnej trzeba też biegać, walczyć i zostawić serce na boisku. Albańczycy napsuli nam dużo krwi. To drużyna, która mogła zrobić historyczny awans. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale ostatecznie jakość była po naszej stronie i wygraliśmy to spotkanie - oznajmił Zieliński, dziękując jednocześnie całej drużynie i chwaląc Kamila Grabarę za kluczowe interwencje.

Zmęczenie i obawa przed kontuzją. Teraz cel jest jeden: Szwecja

Kibiców mógł zaniepokoić fakt, że strzelec zwycięskiego gola opuścił boisko niedługo po zdobyciu bramki. Zieliński uspokoił jednak, że nie stało się nic poważnego.

- Rok temu miałem problemy mięśniowe i przy każdym spięciu chcę zmniejszać ryzyko kontuzji, ale wszystko jest dobrze. Dużo się nabiegałem i byłem zmęczony - oświadczył.

Zobacz też: Piłkarze nagle wyszli z hotelu przed meczem Polska – Albania. Lewandowski w towarzystwie zakapturzonego napastnika, można go rozpoznać tylko po oczach

Teraz przed Polakami finałowy bój o mundial. We wtorek w Sztokholmie zmierzą się ze Szwecją, która ma rachunki do wyrównania za porażkę w barażach o awans na amerykański mundial. Pomocnik Interu jest jednak pełen optymizmu.

- Na pewno jest to bardzo dobra reprezentacja. To będzie ciężki mecz, ale mamy dużo jakości i fajny zespół. Teraz czas na regenerację. Polecimy do Szwecji po to, żeby wygrać - zadeklarował Piotr Zieliński.

Jan Tomaszewski ostro o zespole Igi Świątek. Komentuje też powołania Urbana
Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
Super Sport SE Google News