Samed Bażdar o nadziejach Bośni na mundialu. "Chcemy być bohaterami" [ROZMOWA SE]

Dla reprezentacji Bośni i Hercegowiny to drugi start na mistrzostwach świata. Ten występ jest wyjątkowy, bo drużyna "Smoków" zajęła w grupie trzecie miejsce i po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej. W 1/16 finału zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi. Napastnik bośniackiej kadry Samed Bażdar (22 l.), który w ubiegłym sezonie był graczem Jagiellonii, ma nadzieję, że jego drużyna sprawi kolejną niespodziankę.

Piłkarz Samed Bażdar w fioletowym stroju z numerem 14 i reklamami Superbet i Lotto na koszulce, rozkłada ręce po akcji na boisku. Tło rozmytego stadionu i kibiców w żółtych barwach. Artykuł o mundialu z jego udziałem dostępny na naszym portalu.
Autor: Kamil Swirydowicz/ Cyfrasport Samed Bażdar, reprezentant Bośni i Hercegowiny, który grał w Jagiellonii Białystok
  • Reprezentacja Bośni i Hercegowiny awansowała do fazy pucharowej Mistrzostw Świata, osiągając historyczny sukces w swoim drugim udziale.
  • Samed Baždar, były piłkarz Jagiellonii, zdradza kulisy tego wyczynu i opowiada o nadziejach przed starciem ze Stanami Zjednoczonymi.
  • Odkryj, jak "Smoki" zamierzają walczyć o ćwierćfinał, mimo wyzwań logistycznych i czy zaskoczą faworytów.

„Super Express”: - Kiedy zaczynaliście mundial wielu zastanawiało się, na co będzie stać reprezentację Bośni. Tymczasem zagracie o awans do 1/8 finału. Jak tego dokonaliście?

Samed Bażdar: - Przed turniejem jako cel stawialiśmy sobie wyjście z grupy. Wiedzieliśmy, że kluczowymi będą mecze z Kanadą (1:1) i Katarem (3:1). Bardzo szkoda meczu ze Szwajcarią (1:4), ponieważ długo utrzymywał się w nim bezbramkowy remis. Gdyby nie czerwona kartka, to być może wynik końcowy byłby inny. Ostatecznie jednak wywalczyliśmy awans i to jest dla nas najważniejsze.

- Zagrał pan w pierwszym spotkaniu z Kanadą. Jak wrażenia z tego występu?

- Kiedy całe życie marzysz o tym, aby zagrać na mundialu w końcu to marzenie udaje się zrealizować, to nie może być innej reakcji niż wielka radość. Z drugiej strony wchodząc na boiska była satysfakcja, ale również przeświadczenie, że mam swoje zadania do zrealizowania. Mieliśmy korzystny wynik z Kanadą i najważniejsze było jego utrzymanie. Jak się potem okazało ten remis pozwolił nam wywalczyć wyjście z grupy.

Tak Chicago Fire przedstawiło Lewandowskiego. Nagle odezwał się Bayern Monachium

- Czy koledzy z Jagiellonii gratulowali występu na mistrzostwach świata?

- Tak, dostałem sporo wiadomości od trenerów oraz ludzi z klubu. To bardzo miłe, że oni oraz przyjaciele z Realu Saragossa śledzą moje losy tutaj na mistrzostwach świata.

- Czy przeszkadza wam zmiana czasu?

- Przyjechaliśmy tutaj na tyle wcześnie przed mundialem, że mogliśmy się swobodnie zaadoptować do warunków. Nie było zatem z tym większego problemu.

Polała się krew na mundialu! Mocne obrazki podczas meczu Holandii z Marokiem

- Czy któryś zespół was zaskoczył?

- Wiedzieliśmy, że Kanada gra u siebie, zechce wygrać i pierwszy raz w historii wyjść z grupy. Szwajcarię znamy bardzo dobrze, w końcu to nasz rywal z Europy. Największym znakiem zapytania był Katar, ale i on udowodnił, że potrafi skutecznie bronić. Musieliśmy sporo się napocić, aby wygrać to spotkanie.

- Co jest dla was największym wyzwaniem na tym turnieju?

- Pokonywane odległości. Przecież między Toronto, w którym rozgrywaliśmy pierwszy mecz, a Inglewood, gdzie mierzyliśmy się ze Szwajcarią jest ponad 4 tysiące kilometrów. Na przestrzeni kilku dni przemieszczamy się o kilka tysięcy kilometrów, co także ma swoje przełożenie na przygotowanie do meczu. Mimo wszystko mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu pokażemy nasze możliwości.

- Teraz zmierzycie się z USA. Jakie są wasze oczekiwania?

- Zdajemy sobie sprawę, że poprzeczka idzie wyżej, ale z drugiej strony po naszym awansie z grupy nikt nie ma wobec nas żadnych oczekiwań. Jeżeli odpadlibyśmy z Jankesami, to nikt nam głowy nie urwie. W przypadku awansu do 1/8 finału będziemy bohaterami całej Bośni. A przed meczem jeszcze nikt nigdy żadnego spotkania nie wygrał. Zamierzamy walczyć o swoje.

Cuda w nocy na mundialu. Niemcy w ciężkim szoku, za nami wielki hit MŚ

Szybki quiz o 1. kolejce mundialu 2026. Pamiętasz, co się działo? Leo Messi, Vozinha, Szymon Marciniak
Pytanie 1 z 15
W pierwszym meczu MŚ 2026, Meksyk wygrał 2:0. Kto był przeciwnikiem współgospodarzy?
NIEMCY SIĘ OŚMIESZYLI! TOMASZEWSKI GRZMI