- Trener Albanii, Sylvinho, ocenił polską reprezentację przed barażami do MŚ, podkreślając jej siłę w defensywie i ataku.
- Albański selekcjoner uważa, że Polska jest lepsza niż rok temu, ale jednocześnie deklaruje gotowość swojej drużyny.
- Mimo kontuzji kluczowych graczy, Sylvinho nie narzeka i skupia się na przygotowaniu zespołu.
- Jakie są jego przewidywania dotyczące Roberta Lewandowskiego i szans Albanii w tym kluczowym meczu?
Mecz Polska - Albania w barażach o awans do MŚ 2026 zostanie rozegrany w czwartek o godz. 20.45 na PGE Narodowym w Warszawie. Za nami konferencje prasowe obu selekcjonerów. Sylvinho, trener Albańczyków, szczegółowo opisał reprezentację Polski.
- Zgadzam się z tezą, że Polska nie jest drużyną, która dominuje w posiadaniu piłki w meczu. Ale imponuje w szybkim przejściu z defensywy do ataku. W eliminacjach mundialu grała świetnie w obu starciach z Holendrami (dwa razy po 1:1 - PAP). Łącznie zdobyła tylko trzy punkty mniej od nich. To drużyna przyzwyczajona do występów w turniejach mistrzowskich. Nie znam trenera Urbana osobiście, ale robi bardzo korzystne wrażenie. I jest świetnym szkoleniowcem. Potrafił stworzyć zespół silny w defensywie i ataku. Ta drużyna jest lepsza niż rok temu - podkreślił Sylvinho podczas konferencji na PGE Narodowym, tuż przed treningiem swojego zespołu.
Jan Urban nie gryzł się w język przed meczem z Albanią. Mówi o "skurczybykach" w kadrze
Sylvinho starał się przerzucać presję na stronę Polaków, którzy są faworytem przed czwartkowym meczem.
- Na pewno przed trenerem Urbanem ogromna odpowiedzialność. Gra u siebie, Polska ma duży potencjał, wielu klasowych piłkarzy. Ale my też jesteśmy dobrą drużyną. Na Euro 2024 mieliśmy trzy mecze przeciwko silnym przeciwnikom (Hiszpania, Włochy, Chorwacja - PAP). Nie wyszliśmy z grupy, jednak pokazaliśmy się z dobrej strony. W czwartek będzie tylko jeden mecz, w tym czasie wszystko może się zdarzyć. Jesteśmy przygotowani - dodał.
Prawie 52-letni szkoleniowiec pracuje z kadrą Albanii od trzech lat. Zadebiutował właśnie w spotkaniu z Polską, przegranym w marcu 2023 roku 0:1 w Warszawie w eliminacjach mistrzostw Europy. Jak jego drużyna zmieniła się od czasu tamtej porażki?
- Uważam, że jesteśmy lepszym zespołem niż wtedy. Nie chodzi mi o ocenę pracy moich poprzedników, ale o porównanie z zespołem, jakim byliśmy w początkowym okresie mojej pracy z kadrą. Polska, jak wspomniałem, też jest silniejsza. Ale skupiam się oczywiście na swoim zespole. Też mamy doświadczenie. W czwartek czeka nas jeden z najważniejszych meczów w albańskim futbolu - zaznaczył Sylvinho.
Na pytanie, czy dobrze śpi przed tym wydarzeniem, odparł z lekkim uśmiechem:
- Od dwóch miesięcy nie mogę zasnąć...
Sebastian Szymański poderwał piękną modelkę Dariane. Zobacz ZDJĘCIA
Z powodu kontuzji nie będzie mógł wystawić w Warszawie kilku piłkarzy. Nie zagra m.in. napastnik Rey Manaj z tureckiego Sivassporu, który strzelił 11 goli w 44 występach w kadrze.
- Nie zamierzam narzekać, że brakuje mi kilku graczy. Owszem, mamy kłopoty kadrowe, ale musimy dostosować się do obecnej sytuacji i zagrać najlepiej jak umiemy - zapowiedział.
Podczas konferencji nie mogło oczywiście zabraknąć pytań o Roberta Lewandowskiego.
- To jeden z najlepszych napastników na świecie. Oglądam dużo meczów Barcelony (Sylvinho był w przeszłości piłkarzem tej drużyny - PAP). On jest niesamowity w polu karnym. Ale koło niego jest cały zespół, który tworzy zagrożenie. Kamiński, Zieliński, Zalewski, Szymański (Nicola Zalewski nie zagra za kartki - PAP). Musimy uważać, cały czas być skupieni. Polska ma wielu znakomitych piłkarzy, na najwyższym poziomie technicznym i fizycznym - stwierdził selekcjoner.
Kuriozalne perypetie Roberta Lewandowskiego na treningu kadry! Fotograf od razu chwycił za aparat
W gronie powołanych przez niego piłkarzy są dwaj zawodnicy z polskiej ekstraklasy - pomocnik Widzewa Łódź Juljan Shehu i obrońca Lechii Gdańsk Bujar Pllana. Ten pierwszy dość regularnie gra ostatnio w kadrze Albanii, natomiast Pllana jeszcze w niej nie zadebiutował.
- Śledzimy polską ekstraklasę. To liga fizyczna, trudna, z szybkim przechodzeniem drużyn do fazy ataku. Jeżeli chodzi o Pllanę, obserwowaliśmy go już od pół roku. Na razie miał z nami dwie jednostki treningowe, dzisiaj trzecią. Nie wiem, czy wystąpi w czwartek, ale cieszę się, że mam taką grupę piłkarzy do dyspozycji - przyznał trener Albańczyków.
Zwycięzca czwartkowego meczu zmierzy się pięć dni później w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają 31 marca ze sobą towarzysko.