Wielka sensacja na mundialu. Taka decyzja od razu po klęsce, kiedyś tak potraktowano Kasperczaka

2026-06-15 14:42

Mistrzostwa świata trwają zaledwie od kilku dni, a organizatorzy turnieju doczekali się już pierwszej zmiany na stanowisku selekcjonera. Po dotkliwej porażce Tunezji ze Szwecją 1:5 pracę stracił Sabri Lamouchi.

Sabri Lamouchi
Autor: Matias Delacroix/ Associated Press

Decyzja tunezyjskiej federacji zapadła błyskawicznie. Jak poinformował dziennikarz Romain Molina, szkoleniowiec nie będzie już prowadził reprezentacji podczas dalszej części turnieju.

Wysoka porażka ze Szwecją mocno skomplikowała sytuację Tunezyjczyków. Przed nimi jeszcze spotkania z Holandią i Japonią, które wydają się jeszcze trudniejsze. Władze federacji uznały więc, że konieczna jest natychmiastowa reakcja.

ZOBACZ TEŻ: Cały świat znów mówi o Japończykach. Zrobili to ponownie, dali przykład

Według części mediów problemy reprezentacji zaczęły się jednak znacznie wcześniej. Wokół kadry pojawiały się kontrowersje związane z powołaniami, a dziennikarze sugerowali, że przy wyborze zawodników nie zawsze decydowały wyłącznie względy sportowe. Dodatkowo od lat zwraca się uwagę na silne powiązania między tunezyjskimi klubami a środowiskiem politycznym.

Tak Shakira zainaugurowała mundial 2026! [Zdjęcia]

Zwolnienie Lamouchiego (niegdyś całkiem dobrego piłkarza, ex-zawodnika takich klubów jak AJ Auxerre, AS Monaco OM, czy nawet Inter) już teraz zapisało się w historii mundiali. Niezwykle rzadko zdarza się bowiem, aby trener tracił stanowisko po zaledwie jednym meczu turnieju. Dotychczas jedynym podobnym przypadkiem był Andy Beattie, który prowadził reprezentację Szkocji podczas mistrzostw świata w 1954 roku. Wówczas jednak szkoleniowiec sam zrezygnował ze stanowiska po pierwszym spotkaniu.

ZOBACZ TEŻ: Lamine Yamal poprowadzi Hiszpanię po złoto? Igor Angulo o szansach mistrza Europy [ROZMOWA SE]

W historii mundiali zdarzały się także inne zwolnienia w trakcie turnieju, choć następowały one dopiero po kilku meczach. Wśród trenerów, którzy stracili pracę jeszcze przed zakończeniem mistrzostw świata, znaleźli się między innymi Henryk Kasperczak prowadzący Tunezję, Cha Bum-kun z Korei Południowej oraz Carlos Alberto Parreira, który trenował Arabię Saudyjską. Wszystkie te przypadki miały miejsce podczas mundialu we Francji w 1998 roku.

Lamouchi został więc pierwszym (i zapewne ostatnim) selekcjonerem zwolnionym podczas mistrzostw świata 2026 i jednym z nielicznych trenerów w historii, których mundialowa przygoda zakończyła się tak błyskawicznie.