Nie żyje legendarny bramkarz. Jego walkę z okrutną chorobą śledził cały świat

2026-03-05 7:59

Tragiczna wiadomość przyszła z Niemiec. W wieku 54 lat lat zmarł legendarny bramkarz, który rozegrał grubo ponad 200 meczów w Bundeslidze. Występował także w europejskich pucharach. Nie żyje Georg Koch. Sportowiec zmagał się z rakiem trzustki. Jego walkę z okrutną chorobą śledził cały świat.

Georg Koch

i

Autor: Wikimedia; New Africa/ Shutterstock
  • W wieku 54 lat zmarł Georg Koch, legendarny bramkarz Bundesligi, który zmagał się z rakiem trzustki.
  • Koch, znany z występów w Fortunie Düsseldorf, Arminii Bielefeld i innych klubach, zakończył karierę w 2009 roku po incydencie z petardą podczas meczu w Austrii Wiedeń.
  • Jego walkę z chorobą śledził świat futbolu, a Fortuna Düsseldorf pożegnała go w specjalnym komunikacie

Nie żyje Georg Koch. Legendarny bramkarz podczas kariery został uderzony petardą

Nie żyje Georg Koch, legendarny bramkarz znany przede wszytskich z występów w niemieckiej Bundeslidze. Sportowiec podczas swojej długiej kariery grał w takich klubach jak: Fortuna Düsseldorf, Arminia Bielefeld, 1. FC Kaiserslautern, Energie Cottbus czy MSV Duisburg. Niemiecki golkiper bronił barw także klubów zagranicznych, m.in. PSV Eindhoven z Holandii i Rapidu Wiedeń z Austrii. Najbardziej znany jest jednak z występów w Bundeslidze, w której zadebiutował w 1995 roku. Piłkarską karierę Georg Koch zakończył w 2009 roku. Miał wówczas 37 lat. Wcześniej doszło do dramatycznego ataku na bramkarza z trybun. Podczas meczu jego Rapidu z Austrią Wiedeń został trafiony petardą, co spowodowało wstrząs i uraz słuchu. Niestety skutki uderzenia doprowadziły do tego, że musiał pożegnać się z boiskiem. Kolejny cios spadł na Georga Kocha kilka lat temu.

Wielka tragedia podczas meczu pierwszej ligi. Nie żyje jeden z kibiców

Nie żyje Georg Koch. Jego walkę z rakiem śledził cały świat

U legendarnego bramkarza Bundesligi zdiagnozowano raka trzustki. Lekarz miał wówczas powiedzieć, że zostało mu pół roku życia. Przeżył prawie trzy lata... O okrutnej chorobie dowiedział Georg Koch się po przejściu rutynowych badań krwi. Jego walkę z rakiem śledził cały świat futbolu. Leczył się m.in. środkami sprowadzonymi z USA. - To nieuleczalne. Umrę, ale dobry Bóg jeszcze nie zdecydował, kiedy mnie stąd zabierze - mówił w jednym z wywiadów Georg Koch. Niemiecki bramkarz doceniał to, co dobrego go w życiu spotkało. - Narzekanie nigdy nie było w moim stylu. Miałem wspaniałe życie - podkreślił. Zdarzało mu się nawet żartować z lekarzy, którzy dawali mu tylko pół roku... Swojego byłego zawodnika pożegnała w poruszającym wpisie Fortuna Düsseldorf, w której Koch rozegrał 118 meczów.

Leszek Gierszewski nie żyje. Ogromna strata dla polskiej piłki! Drugiego takiego nie ma. Mało gadał, wiele robił

Fortuna żegna Georga Kocha w głębokim smutku. Na zawsze zachowamy go w godnej pamięci

- napisał klub w specjalnym komunikacie. 

Galeria: Pogrzeb Bożeny Dykiel. Żałobnicy z przejęciem patrzyli na groby sportowców

Super Express Google News
Tak wyglądał pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki