- Kamil Grabara obronił rzut karny w meczu Wolfsburg-Mainz, stając się bohaterem pierwszej połowy.
- Mimo heroicznej obrony, Wolfsburg stracił trzy bramki po przerwie.
- Dowiedz się, co ostatecznie zadecydowało o wyniku spotkania i jak zakończył się występ Grabary!
Początek spotkania ułożył się po myśli Wolfsburga. Mohamed Amoura szybko dał prowadzenie. Jednak w 22. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Mainz. W tej sytuacji świetnie spisał się Kamil Grabara, który nie dał się pokonać. Wyczekał i w kapitalnym stylu obronił uderzenie Phillipa Tietza.
To dlatego Sebastian Szymański wybrał Rennes. Prezes porównał go do tej gwiazdy!
Kamil Grabara wyciągnął się jako kot na linii bramkowej
- Phillip Tietz walczy o drugiego gola w tym sezonie. Tietz czy Grabara? Grabara kapitalna interwencja. Wyciągnął się jak kot na linii bramkowej. Wyczuł Polak intencje strzelca i jedną ręką broni to uderzenie Kamil Grabara. To dodaje mu pewności siebie. Mainz jeszcze bez gola w tym meczu - relacjonowali komentatorzy Eleven Sports.
Od tych słów Robert Lewandowski aż się zarumieni. Werner Liczka punktuje asa Barcelony [ROZMOWA SE]
Bramkarz Wolfsburga prawą ręką wybił piłkę na rzut rożny
Trzeba przyznać, że parada polskiego golkipera Wolfsburga była najwyższej klasy.
- Jeszcze raz patrzymy z innej perspektywy na tę interwencję polskiego bramkarza. Zastawił tę prawą dłoń i sparował piłkę do lewej strony. Wytrzymał też Kamil Grabara na linii bramkowej. Nie powtarzaliśmy tej jedenastki. To też bardzo istotne. Prawą ręką wybił piłkę na rzut rożny Kamil Grabara - opisywali komentatorzy Eleven Sports.
To ma być nowa strzelba Górnika. Bułgar może liczyć na takie wsparcie!
Mainz zadało trzy ciosy Wilkom w drugiej połowie
Grabara był bohaterem pierwszej połowy, ale po przerwie trzy razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Najpierw pokonał go pechowiec Tietz, pięć minut później Stefan Bell. Wygraną Mainz 3:1 przypieczętował Nadiem Amiri, który wykorzystał rzut karny. Grabara rozegrał całe spotkanie. Na ławce rezerwowych Mainz znalazł się Kacper Potulski.
Michał Żewłakow o planach Legii. Wskazał nazwiska czterech piłkarzy