- Werner Liczka opisuje Roberta Lewandowskiego jako „kompletnego” zawodnika, podkreślając jego pracowitość i inteligencję na boisku.
- Zdaniem Liczki, kluczem do długotrwałego sukcesu Lewandowskiego jest jego dbałość o ciało i niezwykła siła mentalna.
- Czy Lewandowski powinien zostać w Barcelonie, czy odejść u szczytu kariery? Liczka uważa, że decyzja należy do samego piłkarza.
- Dowiedz się, dlaczego rola zmiennika może być sygnałem dla Lewandowskiego i co o jego przyszłości sądzi Werner Liczka.
„Super Express”: - Jakby pan opisał polskiego napastnika?
Werner Liczka: - Najważniejsze słowo, które go opisuje, to kompletny. Pamiętam, jak kiedyś porównywaliśmy go z moim rodakiem, Patrikiem Schickiem. Obaj świetnie zachowują się w polu karnym, ale różnica jest ogromna. Po pierwsze, Lewandowski jest niesamowicie pracowity. Może teraz bardziej się oszczędza, ale jak trzeba pobiec za rywalem to zrobi to. Bardzo inteligentnie porusza się po boisku, szukając wolnej przestrzeni. Po drugie, i to jest wyjątkowe u niego, on praktycznie nie ma kontuzji. Choć ma w nogach setki meczów na najwyższym poziomie, co daje mu regularność i doświadczenie. Ciągle chce wygrywać, biegać, szukać piłki. Ta regularność jest u niego niesamowita.
- Jak pan odbiera to, że tak długo jest na topie?
- Znakomicie prowadził się przez lata. Umie zadbać o swoje ciało. Szanuje je. Wie, czego jego organizm potrzebuje w danym momencie i jak go utrzymać na wysokim poziomie. Do tego głowa. To jest klucz u niego. Jest niezwykle mocny mentalnie i zawsze pozytywnie nastawiony. Nie dostrzegam u niego negatywnego podejścia. Ten spokój, który ma w fazie finalnej, jest unikalny. Ma pomysł w głowie i potrafi go zrealizować – czy to głową, prawą czy lewą nogą.
Włosi zachwyceni Nicolą Zalewskim. Tak nazwali kadrowicza po występie w Lidze Mistrzów
- Jakby pan określił jego formę fizyczną?
- To prawdziwy gladiator – mocny i silny pod każdym względem. Lewandowski to taki... koktajl dynamiki, siły, techniki i mentalności. Jest trochę jak AI, taka piłkarska sztuczna inteligencja. Maszyna zaprogramowana na sukces. U niego ważna jest dyscyplina. On wie, co ma robić po meczu, jak ma się przygotować do następnego. Jego strzelecka regularność przez ostatnie lata stawia go w jednym rzędzie z Leo Messim, Cristiano Ronaldo, a teraz Erlingiem Haalandem i Harry'm Kane'em.
- Wszyscy zastanawiają się, czy Lewandowski zostanie w Barcelonie na kolejny sezon. Co by pan doradził szefom klubu: powinni go zostawić?
- To bardzo trudne pytanie. Myślę, że w tej sytuacji decyzja nie należy do klubu, ale do samego Lewandowskiego. On zasłużył na taki szacunek. Jego forma już lepsza nie będzie. Myślę, że ciężko będzie mu zaakceptować rolę skutecznego zmiennika. On jest gwiazdą, która strzela decydujące bramki. Najlepiej jest odejść, będąc w tym najlepszym momencie. On sam musi poczuć, czy ma jeszcze siłę na kolejny rok, czy może to już czas, by powiedzieć „dość”.
Robert Lewandowski tak strzelał w Lidze Mistrzów. Ruszy w pościg za gigantami futbolu?
- A to, że coraz częściej zaczyna mecze jako zmiennik, nie świadczy o tym, że w Barcelonie już przygotowują się do gry bez niego?
- To, że staje się zmiennikiem, to pierwszy ważny sygnał, że jego status gwiazdy powoli gaśnie. Jeszcze dwa, trzy lata temu zmiana Lewandowskiego, nawet przy wyniku 3:0, byłaby nie do pomyślenia. Tacy zawodnicy jak on chcą grać każdą minutę. Dla nich każdy występ to mecz życia, chcą strzelić trzeciego, czwartego gola. To jest pierwszy ważny sygnał dla niego, że już nie jest tak, jak dawniej, że będzie grał cały mecz.
- Myśli pan, że po odejściu z Barcelony podąży drogą Messiego lub Ronaldo?
- Może jeszcze wyjechać do Ameryki czy Arabii i zarobić pieniądze, ale to decyzja, którą podejmie z rodziną. Myślę, że tu nie będzie chodziło o pieniądze. Ciężko jest zrezygnować, gdy czujesz się dobrze na boisku, czujesz wciąż te emocje. Ale tak jak Messi czy Ronaldo, on ciągle czerpie z tego radość i zabawę z gry. To pasja. Jedno nie ulega wątpliwości: to na pewno wyjątkowy zawodnik.
To ma być nowa strzelba Górnika. Bułgar może liczyć na takie wsparcie!