- Zalewski, przesunięty na pozycję numer 10, coraz częściej pojawia się w wyjściowym składzie Atalanty.
- W meczu przeciwko Athletic Bilbao, Polak zaliczył asystę, a włoskie media okrzyknęły go "automatem".
- Eksperci podkreślają, że Zalewski dojrzał i wykorzystuje swoje doświadczenie.
- Sprawdź, jak ta zmiana wpływa na jego karierę i co dalej z Atalantą po kosztownej porażce!
Nicola Zalewski ostatnio regularnie pojawia się w wyjściowej jedenastce Atalanty Bergamo. Trener Raffaele Palladino przesunął go wyżej, na pozycję numer 10.
Piotr Czachowski: Nicola Zalewski chce wykorzystać szansę w Atalancie
- Taka zmiana czasami bardzo korzystnie wpływa na piłkarzy - tłumaczył nam Piotr Czachowski. - To widać po Zalewskim, jak on chce wykorzystać szansę, którą dostał od trenera Raffaele Palladino. Na pewno czasu nie traci i śmiało można powiedzieć, że zrobił progres - przekonywał.
Jan Bednarek rozstawia konkurentów po kątach. Jacek Bąk tak określa gwiazdę Porto
Kadrowicz z asystą dla Atalanty w Lidze Mistrzów
Atalanta przeciwko Athletic Bilbao zaczęła obiecująco. Aktywny był właśnie Zalewski, który po kwadransie popisał się idealnym dośrodkowaniem na pole karne. Z jego podania skorzystał Gianluca Scamacca, który pokonał bramkarza gości. Tyle że Baskowie zdołali się podnieść.
Po godzinie gry Polak został zmieniony. Schodził przy remisie 1:1. Potem Athletic zadał dwa ciosy gospodarzom. To kosztowna porażka dla Atalanty, która spadła na 13. miejsce, a Athletic awansował na 23. pozycję i pozostaje w grze o awans do fazy pucharowej.
Nicola Zalewski wzbudza zainteresowanie giganta. Będzie transfer gwiazdy Atalanty?
Nicola Zalewski jest jak automat
Włoskie media uznały, że Zalewski był jednym z wyróżniających graczy Atalanty. Jeden z portali nazwał go automatem, mając na myśli jego dośrodkowania.
- To jest zawodnik, który bardziej lubi atakować - opowiadał nam Czachowski. - Potrafi wziąć ciężar gry na siebie, nie boi się iść z pewnością siebie na przeciwnika, żeby go ograć i stworzyć przewagę. Wykorzystuje wiedzę, którą zdobył wcześniej w Romie, grając na tej pozycji. Wydaje się, że jest piłkarzem bardziej dojrzalszym w ataku. Musi wykorzystywać każą opcję, aby udowodniać trenerowi, że to właśnie jemu należy się to miejsce - podkreślał były kadrowicz.
Wejście smoka Oskara Pietuszewskiego w FC Porto. Francesco Farioli zachwycony Polakiem