- Oskar Pietuszewski, młodzieżowy reprezentant Polski, zadebiutował w FC Porto po transferze za 10 mln euro.
- Jego wejście odmieniło grę Porto, prowadząc do kluczowego rzutu karnego, który zapewnił zwycięstwo.
- Trener chwali determinację i dojrzałość Polaka, a media nazywają go "diamentem".
- Chcesz dowiedzieć się więcej o spektakularnym debiucie Pietuszewskiego i reakcjach po meczu? Przeczytaj cały artykuł!
Oskar Pietuszewski trafił do Porto za 10 mln euro z Jagiellonii Białystok. Poprzedni mecz z Benfiką Lizbona w Pucharze Portugalii oglądał z ławki rezerwowej. Po raz pierwszy zagrał przeciwko Vitorii Guimaraes. Jego wprowadzenie to była wyśmienita decyzja, bo młodzieżowy reprezentant Polski ożywił Porto. Lider portugalskiej ligi nie mógł znaleźć sposobu na grę gospodarzy. W pierwszej połowie napastnik Samu nie wykorzystał rzutu karnego.
Oskar Pietuszewski wszedł i od razu zaczął popisy! Co za debiut Polaka w FC Porto!
Francesco Farioli: Oskar wykazał się dużą inicjatywą
Polski pomocnik nadał akcjom Porto dynamiki. Kluczem była jego odwaga i przebojowość, gdy kilka chwil po wejściu zakręcił rywalem. W efekcie obaj padli na polu karnym. Pierwsza reakcja arbitra była taka, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Jednak wtedy do akcji wkroczył VAR. Sędzia obejrzał sytuację na monitorze i nie miał już wątpliwości. Wskazał na jedenastkę, którą na zwycięskiego gola zamienił Alan Varela.
- Jego wpływ na grę był bardzo dobry - powiedział trener Francesco Farioli, cytowany przez portal bolanarede.pt. - Ważniejszy od samego rzutu karnego był jego pierwszy kontakt z piłką w koszulce Porto – pojedynek w powietrzu. Z ogromną energią wygrał piłkę i był bardzo agresywny w walce o drugą. Wykazał się dużą inicjatywą - analizował.
Sebastian Szymański opuści Fenerbahce? To ma być nowy klub gwiazdy polskiej kadry
Trener FC Porto mówi o determinacji i dojrzałości Pietuszewskiego
Szkoleniowiec nie miał wątpliwości, co zaważyło o powodzeniu w tej kluczowej akcji młodego Polaka.
- W sytuacji z rzutem karnym, gdyby nie poszedł do przodu z taką determinacją, to prawdopodobnie nic by z tego nie wynikło. Sposób, w jaki wszedł na boisko, i jego dojrzałość w grze były bardzo ważne - ocenił Farioli.
Mateusz Bogusz bohaterem hitowego transferu. Wraca tam, gdzie był gwiazdą
Oskar Pietuszewski zrobił świetne pierwsze wrażenie w Portugalii
Pietuszewski był tak pobudzony, że niebawem sam zarobił żółtą kartkę za faul na rywalu. Na koniec jeszcze znów w swoim stylu minął przeciwnika, a ten ratował się faulem. Tym graczem znowu był Telmo Arcanjo, który po raz drugi został ukarany żółtą, a po chwili czerwoną kartką.
Portugalskie media nazywają Pietuszewskiego diamentem, który trzeba oszlifować i rozpływają się w komplementach na jego występem. Trzeba przyznać, że wysoko zawiesił sobie poprzeczkę.
- Jest młody, musi bardzo dużo pracować - przekonywał Farioli. - Ale pierwsze sygnały były bardzo pozytywne. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z tego pierwszego wrażenia - podkreślił Włoch.
Kontuzja Jakuba Piotrowskiego w meczu z Interem. Reprezentant Polski zniesiony z boiska
FC Porto umocniło się na czele ligi portugalskiej
W Porto cały mecz rozegrał Jakub Kiwior, a w końcówce wszedł także Jan Bednarek. Porto umocniło się na pozycji lidera. Wyprzedza Sporting Lizbona o siedem punktów, a nad Benfiką ma przewagę dziesięciu oczek. 22 stycznia "Smoki" zagrają z Viktorią Pilzno w Lidze Europy.
Legia Warszawa szlifuje formę i szuka. Michał Żewłakow mówi o rachunku sumienia