- Jagiellonia wygrała z Pogonią 3:2 po meczu pełnym emocji.
- Decydujący gol padł w ostatnich sekundach spotkania.
- Radość trenera była ogromna. Czy to umocni Jagiellonię w lidze?
Kajetan Szmyt: To był mecz pełen emocji
Gospodarze zaczęli w imponującym stylu. Najpierw idealnie przymierzył Kajetan Szmyt dla którego była to debiutancka bramka w ekipie z Podlasia.
- To był mecz pełen emocji - ocenił Szmyt, cytowany przez klubowe media. - Najważniejsze, że dobrze się skończyło. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Mam nadzieję, że będzie to dla mnie moment przełomowy, że w kolejnych meczach pójdę za ciosem, zdobywając następne bramki albo notując asysty - wyznał.
Robert Lewandowski znów to zrobi w El Clasico? Tylko on dokonał tego w 141 sekund!
Adrian Siemieniec: Sprokurowaliśmy to, że Pogoń wróciła po naszym błędzie
Po trzydziestu minutach Afimico Pululu z bliska posłał piłkę do siatki. Jednak przed przerwą błąd białostockiej drużyny wykorzystał Filip Cuić.
- W pierwszej połowie graliśmy dobrze - analizował Siemieniec, cytowany przez klubowy portal. - Tworzyliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy zamknąć to spotkanie i je kontrolować. Sami sprokurowaliśmy to, że Pogoń wróciła do tego meczu po naszym błędzie - dodał.
GKS Katowice z Rafałem Górakiem celuje w Europę? "Mamy prawo marzyć!"
Jagiellonia do końca wierzyła w sukces
W końcówce drugiej połowy Pogoń wyrównała. Efektowną bramkę zdobył Mads Agger. Jednak decydujący cios należał do Jagiellonii, która rzutem na taśmę zgarnęła pełną pulę. Bramkarza Portowców uderzeniem piłki głową pokonał Bernardo Vital.
- Do końca wierzyliśmy w zwycięstwo - powiedział Siemieniec, cytowany przez PAP. - Życie oddało nam to, że dwa tygodnie temu z Górnikiem musieliśmy przełknąć gorycz porażki w ostatnich minutach. Wepchnęliśmy tego gola całym stadionem, wiarą w końcowy sukces. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne - podkreślił.
Kiedyś to były afery na El Clasico. Nawet Janusz Palikot wziął przykład
Thomas Thomasberg: Uciekł nam bardzo cenny punkt
Za to trener Thomas Thomasberg był zawiedziony tym, że jego podopieczni dali się zaskoczyć gospodarzom po raz trzeci.
- To okropne uczucie - przyznał Duńczyk, cytowany przez PAP. - Drugi raz w tym sezonie tracimy bramkę w doliczonym czasie gry. Kosztuje nas to punkty. Teraz uciekł nam bardzo cenny punkt - stwierdził trener Pogoni.
Widzew - Lechia: Z nożem na gardle taki popis! 3 gole i arcyważne zwycięstwo