- Aleksandar Vuković zadebiutował jako trener Widzewa, prowadząc zespół do zwycięstwa 2:1 nad Lechem.
- Mimo straty bramki na początku, Widzew zdołał odwrócić wynik, a bramkarz popisał się kluczową paradą w doliczonym czasie gry.
- Nowy szkoleniowiec podkreśla charakter i mentalną siłę drużyny, widząc w tym zwycięstwie nadzieję na poprawę sytuacji.
- Co to zwycięstwo oznacza dla dalszych losów Widzewa i czy Lech wyciągnie wnioski z kolejnej porażki?
W tym roku Widzew dokonał kilku transferów, nie żałują pieniędzy na nowych zawodników. Tyle że nie miało to przełożenia na wyniki, które były fatalne. Czarę goryczy przelało odpadnięcie z Pucharu Polski. Po tym spotkaniu pracę stracił Igor Jovicević, a zastąpił go Aleksanda Vuković.
Giuseppe Bergomi nie ma żadnych wątpliwości. Piotr Zieliński pod lupą legendy Interu [ROZMOWA SE]
Aleksandar Vuković: Wygrana z Lechem to wielki wyczyn
Wprawdzie Serb czasu miał niewiele, ale poustawiał "klocki" po swojemu i przyniosło to efekt. Początek należał do Lecha. Efektowną bramkę zdobył Gisli Pordarson, ale już po sześciu minutach wyrównał Fran Alvarez. Na początku drugiej połowy zza pola karnego huknął za to Emil Kornvig. Uderzenie Duńczyka było na tyle mocne, że bramkarz Kolejorz był bez szans na to, aby zapobiec utracie gola.
W doliczonym czasie poznański zespół miał wyśmienitą okazję. Po uderzeniu piłki głową przez Mateusza Skrzypczaka czujność zachował Veljko Ilić. To była parada, która pozwoliła Widzewowi sięgnąć po pełną pulę.
- Cieszę się, że wygraliśmy - wyznał Vuković, cytowany przez PAP. - Nie ze względu na to, że był to mój debiut, ale na sytuację zespołu w tabeli oraz to, z kim graliśmy. Powiedziałem drużynie, że to wielki wyczyn, ale też tylko jeden mały krok do poprawy sytuacji. Dużo jeszcze przed nami, ale te trzy punkty coś dają. Przede wszystkim nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w dobrym kierunku - zaznaczył.
Piotr Czachowski przypomina pseudonim Papszuna. Tego teraz potrzebuje Legia Warszawa
Widzew to drużyna z charakterem
Nowy szkoleniowiec jest pełen optymizmu przed kolejnymi meczami. Zwrócił na podejście podopiecznych.
- Mam do czynienia z drużyną, która ma charakter i jest silna pod względem mentalnym - wyliczał Vuković cytowany przez PAP. - Nie jest bowiem łatwo być pod taką presją, odpaść z Pucharu Polski, grać z mistrzem kraju, przegrywać 0:1 i odwrócić wynik. To świadczy bardzo dobrze o tym zespole oraz zobowiązuje na przyszłość – podsumował.
Trener Niels Frederiksen był zawiedziony drugą z rzędu porażką Lecha.
- Na ten moment nie ma nic straconego - przekonywał Duńczyk. - Nie będę panikował po dwóch porażkach. Zrobię się nerwowy, gdy przegramy czwarty czy piąty mecz z rzędu - stwierdził duński szkoleniowiec Kolejorza.