- Kapitan Legii, Bartosz Kapustka, przedłużył kontrakt po trudnym sezonie, deklarując, że ma jeszcze "coś do zrobienia" w klubie.
- Z pełnym poparciem trenera Papszuna, Kapustka mówi o nadchodzących wyborach kapitana i wskazuje na potencjalnych liderów, w tym Rafała Augustyniaka.
- Czy Legia wróci na szczyt Ekstraklasy po 6. miejscu? Odkryj, co Kapustka deklaruje o walce o najwyższe cele i poprowadzeniu zespołu!
W przypadku przedłużenia kontraktu przez Kapustkę kluczowa była opinia trenera Marka Papszuna, który uważa, że może być on wciąż ważną postacią drużyny. Szkoleniowiec podkreślał, że reprezentant Polski w trudnej sytuacji klubu, który był zagrożony spadkiem z Ekstraklasy, sprawdził się i zdał egzamin. Ponadto podczas negocjacji piłkarz pokazał, że zależy mu na dalszej grze w ekipie z Łazienkowskiej.
– Każdy zawodnik przebył trochę inną drogę w kontekście tego, czy zostać w klubie, czy odejść - tłumaczył Kapustka podczas spotkania z mediami. - Cieszę się, że miałem okazję zostać w Legii. Nie ukrywam, że tamten sezon był trudny dla nas wszystkich. Dopiero ostatnie kolejki tak naprawdę dały nam trochę spokoju. Czułem, że mam tutaj jeszcze zdecydowanie coś do zrobienia - zaznaczył.
Marek Papszun o duecie gwiazd Legii. To dlatego zostają Rafał Augustyniak i Bartosz Kapustka
W poprzednich rozgrywkach Kadrowicz był kapitanem Legii. Przed startem nowego sezonu odbędą się wybory. Czy Kapustce ponownie przypadnie opaska?
- Na siebie nie głosuję - zastrzegł doświadczony pomocnik. - Ostatnio także były demokratyczne wybory, jeszcze za trenera Goncalo Feio. Brali w nich udział wszyscy zawodnicy i sztab. Myślę, że teraz będzie wyglądało to podobnie - analizował.
Obowiązkami kapitana dzielił się ostatnio m.in. z Rafałem Agustyniakiem, który także przedłużył umowę.
- Myślę, że będzie podobna hierarchia - ocenił Kapustka. - Pod koniec sezonu Rafał Augustyniak często pełnił rolę kapitana, gdy byłem kontuzjowany. Jest na pewno osobą, która jest do tego predysponowana - przekonywał.
Ubiegły sezon Legia zakończyła na szóstym miejscu. Co będzie jej celem w tej edycji?
- Mogę teraz składać różne deklaracje, ale nie wiem, czy miałoby to większy sens - odparł Kapustka. - Pewnie z biegiem sezonu będzie się to wyjaśniać. Na pewno w Legii każdy jest świadomy tego, jaki to jest klub. Wychodząc na każdy mecz, jeśli go nie wygrasz, to nie możesz być zadowolony. Walczymy o najwyższe cele, a dokąd nas to zaprowadzi, to zobaczymy wszyscy na koniec sezonu - wyznał pomocnik warszawskiej drużyny.
Marek Papszun o przeczuciu i walce o puchary. Zadecydował jeden strzał
