Piłkarze Lechii Gdańsk przed ostatnim meczem w sezonie mieli wszystko w swoich rękach. Żeby pozostać w Ekstraklasie, wystarczyło pokonać zdegradowaną już Termalicę. Zagrali jednak fatalnie i przegrali 2:3, a to był ich kolejny kiepski występ w ostatnich tygodniach.
Tragedia na meczu Legia Warszawa - Motor Lublin. Zmarł jeden z kibiców
Prawda jest jednak taka, że gdyby nie pięć punktów karnych wlepionych Lechii przez PZPN za nieprawidłowości finansowe i nieudolność działaczy, zespół z Gdańska utrzymałby się w Ekstraklasie. Teraz klub wydał komunikat. Poinformował w nim, że decyzję PZPN uważa za "niezgodną z prawem i będzie szukać sprawiedliwości przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie.
Lechia Gdańsk – w wyniku sportowej rywalizacji – zakończyła sezon 2025/2026 na 12. miejscu. 16. pozycja jest efektem podjętej przez PZPN niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu klubowi punktów, wobec której wyrażamy stanowczy sprzeciw. Sprawa ta pozostaje obecnie przedmiotem postępowania odwoławczego prowadzonego przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Zarówno kibice Biało-Zielonych, jak i cała opinia publiczna, będą regularnie informowani o dalszym przebiegu postępowania oraz o jego finalnym rozstrzygnięciu - czytamy w komunikacje na oficjalnej stronie klubu.
Czy Lechia zatem może się jeszcze utrzymać? Już wcześniej stało się jasne, że nawet w przypadku pozytywnych dla niej rozstrzygnięć w CAS w Lozannie, Biało-Zieloni nie zostaną przywróceni do Ekstraklasy. Mogliby wtedy jedynie domagać się od PZPN odszkodowania przed sądem.