- Lech Poznań wraca do formy po falstarcie, odnosząc drugie zwycięstwo z rzędu z czystym kontem.
- Kluczową rolę w wygranej 3:0 z Piastem odegrał Ali Gholizadeh, strzelając efektownego gola i asystując.
- Kolejorz zrewanżował się Piastowi za wcześniejszą porażkę i pnie się w górę tabeli.
- Jakie są dalsze plany Lecha i czy utrzymają dobrą passę?
W ten sposób Lech Poznań zrewanżował się Piastowi Gliwice za porażkę sprzed kilku dni. Wtedy to rywale byli górą w Gliwicach. Teraz role się odwróciły. Mistrz rozegrał dobre spotkanie, ale śląski zespół był godnym przeciwnikiem, który także miał swoje szanse.
Jan Bednarek bohaterem Porto. Ten gol przejdzie do historii Polaków w Portugalii
Ali Gholizadeh z golem i asystą dla Lecha Poznań
Kolejorz zaczął spotkanie na wysokich obrotach. Początek był imponujący. Gospodarze potrzebowali trzech minut, aby strzelić dwa gole. Najpierw efektowną akcją popisał się Ali Gholizadeh, który pokazał techniczny kunszt. Balansem ciała minął Jakuba Czerwińskiego, a następnie przymierzył tak, że bramkarz Piasta był bez szans. Po chwili Irańczyk znów błysnął. Tym razem zagrał do Pablo Rodrigueza, który huknął zza pola karnego.
Poznański zespół zagrał bez kapitana Mikaela Ishaka, który pauzował za kartki. Jego zastępcą był Yannick Agnero, który nie wykorzystał dwóch sytuacji. Jednak to właśnie on przypieczętował wygraną, gdy bramkarza Frantiska Placha pokonał po uderzeniu piłki głową. Po tym trafieniu napastnik Lecha wykonał efektowne salto.
Roman Kosecki obchodzi 60. urodziny. Padły słowa o piciu...
Niels Frederiksen: Powoli wracamy na odpowiednie tory
Lech ruszył w pościg za czołówką ligi. Wygrana Kolejorza to dobry prognostyk przed wyjazdowym meczem z fińskim Kuopion Palloseura w 1/16 finału Ligi Konferencji.
- To zasłużone zwycięstwo - powiedział Niels Frederiksen, cytowany przez klubowy portal. - Mogliśmy strzelić więcej goli, chociaż rywale też mieli okazje. Broniliśmy dobrze, szczególnie po przerwie. Powoli wracamy na odpowiednie tory i pniemy się w górę w lidze. Aby było tak dalej, to musimy wygrywać kolejne mecze - podkreślił duński trener Lecha.
Jesus Imaz przejdzie do historii Ekstraklasy? Brakuje mu niewiele, by pobić rekord