Marek Papszun zmartwiony nieodpowiedzialnym zachowaniem piłkarzy Legii! Nie tak miało być

2026-03-14 9:40

Legia Warszawa zremisowała w wyjazdowym meczu 25. kolejki Ekstraklasy z Radomiakiem Radom 1:1. Wynik ten na pewno nie zadowala "Wojskowych". Po spotkaniu głos zabrał szkoleniowiec Legii Marek Papszun. Trener nie krył tego, że jest zmartwiony nieodpowiedzialnym zachowaniem piłkarzy. Dostrzega jednak też pozytywy.

Marek Papszun

i

Autor: Łukasz Grochala/ Cyfrasport Marek Papszun, trener Legii Warszawa
  • Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Radomiakiem Radom w wyjazdowym meczu 25. kolejki Ekstraklasy.
  • Radomiak objął prowadzenie w 2. minucie po golu Mauridesa, a pięć minut później wyrównał Radovan Pankov dla Legii.
  • Trener Legii, Marek Papszun, wyraził zmartwienie nieodpowiedzialnym zachowaniem piłkarzy na początku meczu, ale pochwalił zespół za szybką reakcję.
  • Po tym remisie Legia zajmuje 14. miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co Piast Gliwice i Arka Gdynia, które rozegrały jeden mecz mniej.

Radomiak Radom - Legia Warszawa. Podobne gole, szybkie wyrównanie

Legia Warszawa zanotowała kolejny mecz bez zwycięstwa w Ekstraklasie. Biorąc jednak po uwagę formę "Wojskowych" w obecnym sezonie, podział punktów w Radomiu nie wydaje się złym wynikiem. Tyle tylko, że Legia potrzebuje zwycięstw do tego, by ze spokojem zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie. W spotkaniu z Radomiakiem, to gospodarze pierwsi strzelili bramkę. Po rzucie rożnym piłkę do siatki - już w 2. minucie gry - wpakował Brazylijczyk Maurides. Już pięć minut później bardzo podobnego gola - tyle że dla Legii - zdobył Serb Radovan Pankov. Więcej bramek w meczu Radomiak Radom - Legia Warszawa nie padło, choć okazje były z obu stron. Po spotkaniu Marek Papszun odniósł się do tego, co działo się na boisku. Trener był zmartwiony zachowaniem swoich zawodników. Nie tak to miało być...

Koszmar Legii Warszawa trwa! 24 godziny po wygranej znów to samo. Co dalej?

Marek Papszun po meczu Radomiak Radom - Legia Warszawa

Słowa trenera "Wojskowych" cytuje portal Legia.net. Marek Papszun pytany był m.in. o to, dlaczego jego piłkarze znów stracili gola jako pierwsi. 

Marek Papszun dosadnie o presji w zespole. "Koszulka Legii dużo waży"

Poza tym, że to piłka, to trudno znaleźć przyczynę. Oczywiście, ponownie stały fragment, ale jesteśmy w tym czarno-biali. Tracimy trochę bramek, ale też sporo zdobywamy po stałych. To nie ma znaczenia, z jakiej fazy czy subfazy pada bramka – najważniejsze, żeby się wybronić. Martwi to, że nieodpowiedzialnie zachowaliśmy się w pierwszych minutach, ale cieszę się, że nie wybiło to nas z rytmu. To istotne, by zespół potrafił reagować. Wiemy, że wcześniej Legia miała z tym problemy, a dziś tego nie widać

- zaznaczył były trener Rakowa Częstochowa. Co ciekawe, w następnej kolejce rywalem Legii będą właśnie "Medaliki". Po meczu z Radomiakiem piłkarze ze stolicy zajmują 14. miejsce w tabeli, ale znajdujące się za tuż za plecami Legii Piast Gliwice i Arka Gdynia mają tyle samo (29) punktów i jeden mecz rozegrany mniej. 

Galeria: Pierwszy trening Marka Papszuna w Legii

Super Express Google News
Jan Tomaszewski komentuje. Tomasiak z medalem, Lewandowski kapitanem, Legia i Widzew spadną?