- Legia Warszawa odnosi cenne zwycięstwo z Cracovią (1:0), co jest kluczowe w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.
- Zwycięską bramkę zdobywa Mileta Rajović, przełamując serię nieskuteczności i udowadniając swoją wartość.
- Trener Marek Papszun podkreśla wagę koszulki Legii i presję, pod jaką grają zawodnicy.
- Jakie są dalsze plany trenera Papszuna, aby Legia utrzymała dobrą passę i zapewniła sobie utrzymanie w lidze?
Dla Legii to piąty z rzędu mecz bez porażki pod rządami trenera Marka Papszuna. Szkoleniowiec powtarzał, że spotkanie z Cracovią jest dla jego drużyny kluczowe.
- Wypracowaliśmy to zwycięstwo - powiedział Papszun. - Pokazaliśmy dobrą organizację, dyscyplinę, jedność i poświęcenie. Dobrze broniliśmy. Mecz dobrze się dla nas ułożył. Jedynie czego brakowało, to zamknięcia na 2:0 - analizował.
Nicola Zalewski zachwyca przed hitem Ligi Mistrzów. Ekspert wprost o jego szansach z Bayernem
Marek Papszun wierzył w to, że Mileta Rajović w końcu się przełamie
O sukcesie gospodarzy zadecydował Rajović, który spotkanie zaczął na ławce. Jednak wskutek urazu Antonio Colaka duński napastnik pojawił się na boisku jeszcze w pierwszej połowie. Po siedmiu minutach od wejścia pokonał bramkarza krakowskiej drużyny. To jego czwarty gol w Ekstraklasie. Poprzednie trafienie w polskiej lidze zaliczył pod koniec września.
- Wierzę w tego chłopaka - przyznał Papszun. - Wierzyłem w to, że w końcu się przełamie. To dopiero jedna bramka. Wierzę, że to będzie takie nowe otwarcie i ta skuteczność będzie lepsza. Nie wynikało to tylko z tego, że usiadł na ławce, ale zmiany podejścia i nastawienia. To od razu zaprocentowało. Cieszę się, że udało się dotrzeć do zawodnika. Myślę, że teraz będzie tylko lepiej - tłumaczył.
Kacper Urbański miał być gwiazdą Legii, a zawodzi. Były kadrowicz mówi o bolesnym zjeździe
Najważniejsze, żeby z Legii zrobić drużynę
Legia zgarnęła pełną pulę, co w jej sytuacji jest bardzo ważne. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że występem z Pasami trudno się zachwycać. Stołeczny zespół w tym spotkaniu cechował duży pragmatyzm. Piłkarze byli odpowiedzialni i wyjątkowi czujni. Robili wszystko uważnie, aby czasem wygrana nie wymknęła im się z rąk.
- Chciałbym, żebyśmy grali lepiej - podkreślił Papszun. - Najważniejsze, aby z tych chłopaków zrobić drużynę, nadać jej fundamenty i taki szlif, który umożliwi zdobywanie punktów. Mogę się zgodzić z tym, że gra nie była porywająca, ale była skuteczna - dodał.
Nie będzie nożna na gardle, Legia zagra lepiej?
- Naprawdę nie jest łatwo grać pod taką presją w Legii, gdzie walczysz o utrzymanie - wyznał. - Koszulka waży tutaj dużo. Wierzę w to, że czas będzie pracował na naszą korzyść i będziemy punktować. Jeżeli nie będziemy mieli nożna na gardle, to będziemy też lepiej grali. Cieszę się ze zwycięstwa i solidności. (...) Krok po kroku, ale musimy punktować. To jest najważniejsze. W tej chwili mamy dopiero 28 punktów i do utrzymania nam jeszcze sporo brakuje. To jest cel nadrzędny. Dlatego to zwycięstwo jest tak bardzo ważne - ocenił Papszun.
Leszek Ojrzyński dokonuje cudu! Zagłębie liderem Ekstraklasy!