- Legia Warszawa przełamała złą passę, wygrywając z Pogonią Szczecin 2:0, co było ich pierwszym wyjazdowym zwycięstwem od lipca ubiegłego roku.
- Bohaterem meczu został Mileta Rajović, który, pomimo wcześniejszej krytyki, strzelił dwa gole, zapewniając Legii cenne punkty.
- Trener Marek Papszun podkreślał wiarę w swojego podopiecznego i zadowolenie z kompleksowego występu drużyny, która zagrała jeden z najlepszych meczów w rundzie.
- Czy to zwycięstwo zwiastuje powrót Legii do formy i pozwoli jej na skuteczną walkę o utrzymanie w Ekstraklasie?
Trener Marek Papszun cały czas powtarzał, że wierzy w podopiecznego. Promykiem nadziei był mecz kontrolny z Riga FC. To właśnie w starciu z mistrzem Łotwy Mileta Rajović popisał się hat-trickiem. Potrzebował na to 26 minut.
Adrian Siemieniec nawiązał do symboliki. Trener Jagiellonii został na pokładzie
Marek Papszun: Najważniejsza jest to drużyna i to, żeby Legia wygrywała
Szkoleniowiec miał wyczucie, bo to właśnie Duńczyk ustrzelił dublet w starciu z Pogonią. W pierwszej połowie zaskoczył bramkarza gospodarzy, który w tej sytuacji popełnił błąd. Zaraz po przerwie Rajović z bliska skierował piłkę do siatki. Jednak największe zasługi w tej akcji miał Rafał Adamski, który zagrał tak, że jego partner z ataku dostawił tylko nogę.
- Dla mnie najważniejsza jest drużyna i to, żeby Legia wygrywała - powiedział Papszun. - Tak musi myśleć każdy zawodnik, każdy pracownik w klubie. Musi się poświęcić i oddać drużynie. Mileta tak robi. W jego przypadku cieszę się, że akurat to on zdobył te bramki - dodał.
Trzeba kontynuować zwycięstwa Legii
Papszun przypomniał to, jak odbierane były poprzednie występy Rajovicia.
- Wiemy, z jaką krytyką musiał mierzyć się, mniej czy bardziej uzasadnioną - zaznaczył trener Legii. - To już jest dyskusyjne. Wierzyłem, że konsekwentna praca i wsparcie jego osoby przyniesie efekty. Trzeba kontynuować zwycięstwa Legii. Jeżeli Mileta będzie grał tak jak dzisiaj, ale nie strzelał goli, a Legia wygrywała, to też będzie dobrze. Ale jak coś dołożył, to będzie jeszcze lepiej - przyznał z uśmiechem.
Kamil Grabara na czele wstydliwego rankingu. Najgorszy wynik w Europie
To dla Legii najlepszy mecz w tej rundzie
Dla Legii była to pierwsza wygrana na wyjeździe od lipca ubiegłego roku.
- Gratulacje dla drużyny, dla całej szatni za zwycięstwo na wyjeździe - wyznał Papszun. - Ta seria była przerażająca. Wygrywamy z drużyną własnego boiska, bo Pogoń u siebie zdobywa większość punktów. Tym bardziej cenna jest ta wygrana. Zagraliśmy chyba najlepszy mecz w rundzie. Kompleksowy, równy, nie zdarzały się nam duże, indywidualne błędy. To jest bardzo pocieszające - analizował.
Jacek Cyzio wspomina Legię w Pucharze Zdobywców Pucharów: "Nie pękliśmy przed Diabłami"
Przed Legią kolejny finał w sobotę z Górnikiem Zabrze
Jednak szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z sytuacji, w jakiej wciąż znajduje się warszawski klub.
- Jest to pierwszy z ośmiu finałów, które są przed nami - przekonywał. - Bardzo się cieszę, że po przerwie reprezentacyjnej tak to wyglądało. Kolejny finał w sobotę z Górnikiem. Pocieszyliśmy się chwilę, ale musimy już myśleć o kolejnym meczu - podkreślił Papszun.
Oczarował Julię Wieniawę, podbije Ekstraklasę? Herve Matthys coraz lepiej czuje się w Polsce
