- PZPN ukarał Wisłę Kraków walkowerem za nierozegrany mecz ze Śląskiem Wrocław, którego powodem było niewpuszczenie kibiców gości.
- Właściciel Wisły, Jarosław Królewski, zapowiedział odwołanie od decyzji i skomentował: "Wstrzymałbym się z szampanami we Wrocławiu".
- Królewski podkreśla, że sprawa ma drugie dno, a Komisja Dyscyplinarna PZPN bada działania Śląska Wrocław.
- Czy Wisła Kraków ma szansę na zmianę decyzji i jakie będą dalsze konsekwencje dla obu klubów?
Komisja ds. Rozgrywek PZPN podjęła decyzję o przyznaniu walkowera na niekorzyść Wisły Kraków w związku z meczem 24. kolejki rozgrywek Betclic 1. Ligi w sezonie 2025/2026 pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. Spotkanie było zaplanowane na 7 marca 2026 r. na godz. 17:30.
Bojkot Wisły Kraków. Zapadają pierwsze decyzje! Jarosław Królewski może triumfować
W dniu meczu do Polskiego Związku Piłki Nożnej wpłynęło oświadczenie TS Wisła Kraków S.A. o nieprzystąpieniu drużyny klubu do tego spotkania.
Komisja ds. Rozgrywek rozpatrywała sprawę wyłącznie w zakresie regulaminowym dotyczącym weryfikacji wyniku meczu.
Jednocześnie informujemy, że niezależnie od powyższego toczy się odrębne postępowanie prowadzone przez Komisję Dyscyplinarną PZPN. O jego rozstrzygnięciu poinformujemy w odrębnym komunikacie - czytamy w komunikacie na stronie PZPN.
Na tę decyzję zareagował już właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski. To on zdecydował, że piłkarze "Białej Gwiazdy" nie pojechali do Wrocławia na mecz ze Śląskiem.
Poprosimy zgodnie z procedurą komisję o uzasadnienie, a potem - co oczywiste - będziemy się od niej odwoływać (wkalkulowane w nasze działanie).Wstrzymałbym się z szampanami we Wrocławiu - napisał Jarosław Królewski na platformie X.
Więcej na ten temat właściciel Wisły Kraków powiedział w rozmowie z Goal.pl.
Nie uważamy, że Śląsk Wrocław ciesząc się z triumfu, tak naprawdę ma się z czego cieszyć. Z naszej perspektywy to nie jest coś, czego byśmy się nie spodziewali w takim reżimie prawnym, jaki jest. Jesteśmy absolutnie spokojni, pewni swoich racji, więc pracujemy dalej. Ta komisja działa tylko na protokole sędziowskim, a jest jeszcze wiele innych elementów, które muszą zostać rozpatrzone przez odpowiednie organy - stwierdził Jarosław Królewski.
Już wcześniej w piątek, jeszcze przed decyzją Komisji ds. Rozgrywek, szef Wisły - w komunikacie na stronie klubu - apelował o zawieszenie postępowania „do czasu prawomocnego zakończenia postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przez Komisję Dyscyplinarną PZPN wobec Śląska Wrocław (...)” oraz o wstrzymanie się z orzeczeniem do tego czasu.
Śląsk Wrocław – Wisła Kraków: Mecz zakończony! Wisła nie przyjechała, kibice fetowali wygraną
W uzasadnieniu wskazywał m.in. na fakt, że „po stronie Wisły Kraków istniały nie tylko uzasadnione, ale wręcz poważne i obiektywnie weryfikowalne wątpliwości co do tego, czy decyzje organizacyjne po stronie władz Śląska Wrocław były podejmowane w sposób autonomiczny, zgodny z przepisami oraz dający jakiekolwiek gwarancje bezpieczeństwa dla zawodników, sztabu szkoleniowego i przedstawicieli Wisły”.
Komisja Dyscyplinarna PZPN, która rozpatruje kwestię niewpuszczenia przez Śląsk Wrocław zorganizowanej grupy fanów krakowskiego klubu, zebrała się już w czwartek, ale nie podjęto jeszcze decyzji o ewentualnych karach dla gospodarzy.
- Komisja Dyscyplinarna zapoznała się z wyjaśnieniami i stanowiskami stron. Zamknęła postępowanie, a ogłoszenie decyzji odroczono do poniedziałku - przekazał PAP w czwartek wieczorem dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów PZPN Tomasz Kozłowski.