„Kolejorz” najpierw pożegnał się z marzeniami o Lidze Mistrzów, przegrywając w trzeciej rundzie eliminacji z Crveną Zvezdą Belgrad (1:3, 1:1). Później trafił na KRC Genk w barażu o Ligę Europy i w pierwszym meczu poniósł dotkliwą porażkę aż 1:5 na własnym stadionie. Jedyne trafienie dla poznaniaków zaliczył Filip Jagiełło, ale wynik mocno skomplikował sytuację drużyny.
Genk - Lech Poznań. Rewanż w 4. rundzie Ligi Europy
Trener Niels Frederiksen nie ukrywa, że jego zespół potrzebuje niemal cudu. – Jedziemy do Belgii, by walczyć o honor klubu. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i powalczyć o zwycięstwo – podkreślił. W Genku zabraknie jednak kluczowego ogniwa – kapitana Mikaela Ishaka, który zmaga się z urazem. Opaskę kapitańską przejmie młody Antoni Kozubal. – Mikael to bardzo ważny piłkarz, ale wierzę w resztę zespołu. Mamy zawodników spragnionych gry i jestem przekonany o ich możliwościach – dodał szkoleniowiec.
Trener zabrał głos w sprawie krytyki, która dotyczy jego stylu prowadzenia drużyny. Zarzuca mu się bowiem brak taktycznej elastyczności i upieranie się przy jednym schemacie – grze nastawionej na długie utrzymywanie się przy piłce i liczne wymiany podań, niezależnie od klasy przeciwnika. – W ostatnich tygodniach mierzymy się z różnymi wyzwaniami. Pamiętajmy, że styl gry, któremu jesteśmy wierni dał nam mistrzostwo, wtedy preferowaliśmy podobne granie. Obecnie popełniamy za dużo błędów, nie prezentujemy się dobrze i to nie ulega wątpliwości. Oczywiście, zawsze można zrobić rewolucję, która mogłaby nie dać skutku. Pozostajemy więc wierni stylowi, który preferowaliśmy – oświadczył trener Lecha.
ZOBACZ TEŻ: Liga Mistrzów: Kapitalna parada polskiego bramkarza! Uratował klub i awans [WIDEO]
Genk – Lech Poznań. Gdzie oglądać?
Rewanż KRC Genk – Lech Poznań odbędzie się w czwartek, 28 sierpnia, o godz. 20:00. Mecz Genk – Lech Poznań będzie transmitowany na antenie TVP 3, w TVPSPORT.PL i aplikacji mobilnej.
