Roman Kosecki ocenia Atletico przed wielkim meczem z Arsenalem. Ma swojego faworyta

2026-04-29 7:00

Atletico i Arsenal mogą uratować sezon sukcesem w Lidze Mistrzów. Już w środę obie ekipy zmierzą się ze sobą w pierwszym półfinale. – Dla mnie faworytem jest Atletico – uważa Roman Kosecki, były reprezentant Polski i ex-napastnik klubu z Madrytu.

Julian Alvarez

i

Autor: Paweł Dąbrowski; Jose Breton/ Associated Press

Trudno się dziwić, że "Kosa" będzie ściskał kciuki za hiszpański zespół. Spędził w nim dwa sezony, rozgrywając ponad 50 spotkań. – Jeżeli piłkarze Atletico zdołają wykorzystać atut własnego boiska i narzucą pressing, walkę o każdy centymetr boiska, to mogą zbudować sobie "potencjał" na rewanż. Jakąś przewagę. Tak, by chociaż wygrali dwoma golami – uważa.

ZOBACZ TEŻ: Piłkarz reprezentacji zasnął w barze po imprezie. Nietypowa sytuacja, zdjęcia robią furorę

W obu klubach sprawy mocno się skomplikowały. Atletico liczyło na sukces w Pucharze Hiszpanii, ale ograli ich piłkarze Realu Sociedad. LaLigę odpuścili już dawno. Arsenal z kolei ligowy tytuł może stracić na ostatniej prostej, wcześniej przegrał finał Pucharu Ligi. W obu przypadkach lepszy może okazać się Manchester City. – Ta Liga Mistrzów może być ostatnią szansą na trofeum, w przypadku Atletico na pewno tak jest – rzuca "Kosa". – Przecież w Madrycie chodzi o trofea. Baskowie z San Sebastian jednak pokazali, jak się postawić i wygrali z nimi Puchar Króla. Pokazali, że taki zespół jak Atleti musi być skoncentrowany do samego końca – twierdzi.

Marek Citko dla „Super Expressu”. Lewandowski, gol na Wembley i Citkomania

Wszyscy kibice Rojiblancos liczą na Juliana Alvareza, Argentyńczyk jest w Atletico gwiazdą pierwszej wielkości. – Nie tylko Alvarez, cały zespół musi zagrać dobrze – podkreśla Kosecki. – Oczywiście można liczyć na to, że Antoine Griezmann pomoże swoim doświadczeniem, takim jednym zagraniem otworzyć drogę do bramki Alvarezowi. Ademola Lookman też mi się podoba, świetnie się wprowadził do zespołu od razu po zimowym transferze – opisuje.

ZOBACZ TEŻ: Piotr Zieliński na szczycie! Piotr Czachowski o fenomenie Polaka w Interze i walce o dublet [ROZMOWA SE]

Nikt nie ma jednak wątpliwości w Hiszpanii, że jednak od formy Alvareza będzie zależało najwięcej. – Oczywiście, że Atletico będzie liczyć na Alvareza, ale zobaczmy na finał Pucharu Króla. Strzelił pięknego gola, dał dogrywkę, ale potem Atletico i tak zmarnowało swoje sytuacje na wygraną. Alvarez również, nie trafił karnego w serii jedenastek. Jeżeli Atletico wygra Ligę Mistrzów to pewnie zostanie. Zostanie i będą jeszcze wzmacniać drużynę. Jeżeli nie wygrają Champions League, to możliwe, że Alvarez odejdzie