Robert Lewandowski znalazł się w pierwszym składzie Barcelony na mecz ze Slavią, co w tym sezonie wcale nie jest normą. Wystarczy przypomnieć, że w sześciu wcześniejszych meczach fazy ligowej Ligi Mistrzów UEFA polski napastnik nie strzelił żadnego gola! Wydawało się, że starcie ze Slavią jest idealną okazją do przełamania, ale nikt nie spodziewał się, że to pierwsze trafienie Lewandowskiego w tej edycji LM okaże się samobójem...
Slavia Praga - FC Barcelona: Relacja na żywo. Samobój Lewandowskiego!
Samobój Roberta Lewandowskiego w meczu Slavia - Barcelona
Pechowe trafienie Polaka zwieńczyło niemrawą pierwszą połowę w wykonaniu Barcelony. Przez 30 minut to Slavia była lepszą drużyną i zasłużenie prowadziła 1:0 po golu Vasila Kuseja z 10. minuty. Czech najlepiej odnalazł się w zamieszaniu po rzucie rożnym i pokazał "Dumie Katalonii", że czeka ją w Pradze trudna przeprawa.
Barcelona wyszła z tarapatów za sprawą Fermina Lopeza. Hiszpański pomocnik ustrzelił dublet, choć przy jego pierwszej bramce więcej mógł zrobić bramkarz Slavii, Jindrich Stanek. Przy drugiej to Fermin pokazał wielkie umiejętności, oddając perfekcyjny strzał zza pola karnego przy słupku. Tyle że radość Barcelony z prowadzenie trwała zaledwie 2 minuty!
Ponownie to rzut rożny okazał się utrapieniem dla defensywy "Blaugrany". Slavia konsekwentnie rozgrywała kornery na bliższy słupek i po raz drugi przyniosło to efekt. Jeden z piłkarzy gospodarzy zdołał przedłużyć piłkę, a ta pechowo odbiła się od pleców wyskakującego Lewandowskiego! Nie pierwszy raz potwierdziło się, że napastnik jest największym zagrożeniem we własnym polu karnym...