Robert Lewandowski nie przywykł do takiej roli. Napastnik, który przez całą karierę strzelał jak natchniony i chciał grać od deski do deski w każdym meczu, musi pogodzić się ze stałą rotacją w Barcelonie. W tym sezonie właściwie nie rozgrywa meczów po 90 minut, a Hansi Flick rotuje między nim a innymi piłkarzami. Tym razem przeciwko Levante to polski napastnik wyszedł w wyjściowym składzie, ale po raz kolejny został zmieniony w trakcie spotkania. Już przy stanie 2:0 trener "Dumy Katalonii" postanowił wprowadzić Ferrana Torresa, głównego konkurenta "Lewego" do gry w ataku. A jego decyzja wyraźnie zabolała Lewandowskiego, co było widać gołym okiem.
Oskar Pietuszewski odpalił rakietę! Co za rajd Polaka w barwach FC Porto
Tak Robert Lewandowski zareagował po zejściu z Levante
- Mowa ciała Roberta Lewandowskiego każe nam sądzić, że on nie jest zadowolony z tej decyzji Hansiego Flicka. Że on chętnie by został na murawie Spotify Camp Nou. (...) Robert Lewandowski zawsze głodny goli, zawsze chce te gole strzelać - mówili na żywo komentatorzy Eleven Sports, gdy "Lewy" powolnym krokiem zmierzał w kierunku ławki.
Jego zejście wywołało też falę reakcji w mediach społecznościowych. Kibice szybko połączyli te sceny z niepewną przyszłością Polaka, któremu po tym sezonie kończy się kontrakt w Barcelonie. "Przykro się na to patrzy. Robert chyba wie, że to koniec…" - komentowali, doszukując się jeszcze głębszego sensu. Jak na razie przyszłość Lewandowskiego jest niewiadomą, a Barcelona rozgląda się za ewentualnym następcą. Nie można jednak wykluczać, że 37-latek pozostanie w klubie, ze zdecydowanie niższym kontraktem. Ten podpisany na świetnych warunkach latem 2022 roku wygasa w czerwcu.
W obecnych rozgrywkach Lewandowski strzelił dla "Blaugrany" 13 goli i zanotował 3 asysty. W 31 występach uzbierał łącznie 1628 minut - średnio niespełna 53 min na mecz.