- Po emocjonującym El Clasico, w którym FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2, doszło do zaskakującej sytuacji z udziałem Roberta Lewandowskiego.
- Prezydent Realu Madryt, Florentino Perez, podszedł do polskiego napastnika, a kamery uchwyciły, jak wypowiada wulgarne słowo.
- Czy to tylko niefortunny żart, czy może wyraz długotrwałej frustracji Pereza związanej z "Lewym"?
- Dowiedz się, co mogło stać za kontrowersyjnym zachowaniem prezydenta "Królewskich"?
Prezydent Realu Madryt Florentino Perez wszedł na murawę po El Clasico
To El Clasico zapamiętamy na długo. Mecz FC Barcelona - Real Madryt był wspaniałym widowiskiem od pierwszej do ostatniej minuty. Rozgrywany w Arabii Saudyjskiej finał Superpucharu Hiszpanii ostatecznie wygrała Barca 3:2. Pierwszego gola zdobył Raphinha w 36. minucie meczu. Gdy kibicie czekali na przerwę, padły... trzy gole. Już w doliczonym czasie gry najpierw piłkę do siatki skierował Vinicius, a zaraz potem na 2:1 bramkę strzelił Robert Lewandowski. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę wyrównał Gonzalo Garcia. W drugiej odsłonie tylu bramek już nie oglądaliśmy. Jedynego gola - jak się potem okazało decydującego o triumfie Barcelony - zdobył Raphinha. Po zakończeniu rywalizacji doszło do niecodziennej sytuacji. Prezydent Realu Madryt Florentino Perez wszedł na murawę, by pogratulować Katalończykom. Podszedł też do Roberta Lewandowskiego i... zarobiło się niezłe zamieszanie.
Galeria: FC Barcelona zdobyła Superpuchar Hiszpanii
Prezydent Realu Madryt i Robert Lewandowski po meczu FC Barcelona - Real Madryt. Padło wulgarne słowo
Prezydent Realu podał rękę "Lewemu" i wypowiedział wulgarne słowo ("sk***iel"). Kamery to wyłapały. Perez co prawda miał na twarzy uśmiech i zapewne nie chciał obrazić Roberta Lewandowskiego, ale mimo wszystko jednak się zagalopował. Być może to dlatego, że w jego klubie nie dzieje się najlepiej. Po porażce z FC Barcelona pracę stracił szkoleniowiec Realu - Xabi Alonso, o czym klub poinformował w oficjalnym komunikacie. Nowym trenerem "Królewskich" został Alvaro Arbelona, dotychczasowy opiekun rezerw zespołu. Jest jeszcze coś, co może tłumaczyć zachowanie prezydenta Realu. Przed laty bowiem mocno on zabiegał o to, by Robert Lewandowski dołączył do jego klubu. Jak wiemy, Polak wybrał odwiecznego rywala "Królewskich", czego - zdaje się - Perez do tej pory nie może przeboleć.