- Lamine Yamal nie świętował gola Lewandowskiego, co wywołało spekulacje mediów i kibiców.
- Początkowo sądzono, że to złość na trenera Flicka, ale powód był zupełnie inny.
- Okazało się, że frustracja Yamala narastała przez cały mecz, a spięcie z członkiem sztabu było kulminacją.
- Dowiedz się, kto tak naprawdę podpadł młodemu Hiszpanowi i dlaczego zareagował w ten sposób.
Po sobotnim meczu Barcelony z Atlético Madrid kamery zarejestrowały wyraźną złość Lamine’a Yamala pod koniec spotkania i po ostatnim gwizdku. Młody skrzydłowy nie świętował też gola strzelonego przez Roberta Lewandowskiego w 87. minucie. Zachowywał się tak, jakby miał kompletnie w nosie to, że zespół objął prowadzenie i jest blisko zwycięstwa w tak ważnym meczu.
Atletico Madryt - FC Barcelona. Robert Lewandowski bohaterem. Kuriozalny gol Polaka!
Początkowo spekulowano, że reakcja Lamine'a Yamala była skierowana przeciwko trenerowi Hansiemu Flickowi. Jednak najnowsze doniesienia wskazują na zupełnie innego winowajcę, który miał podpaść hiszpańskiemu gwiazdorowi. Według informacji "Mundo Deportivo" i analizy telwizji DAZN, Lamine’a Yamala zdenerwował trener bramkarzy Barcelony, José Ramón de la Fuente, który odpowiada również za stałe fragmenty gry.
DAZN pokazało całą sytuację w specjalnym materiale. Widać na nim, jak z upływem meczu Lamine Yamal coraz bardziej frustrował się faulami przeciwników, decyzjami sędziego i nieskutecznym wykańczaniem akcji Barcelony. Kulminacją był moment, w którym De la Fuente wyraził swoje niezadowolenie z tego, że młody Hiszpan zdecydował się oddać strzał zamiast kontynuować akcję. Między nimi wywiązała się krótka, ale wyraźna wymiana gestów dezaprobaty – obaj machali rękami.
Kolejny cios w Roberta Lewandowskiego! Przykre, jak został potraktowany
Lamine Yamal wskazywał również na tablicę wyników, co miało być momentem szczytowej irytacji. Gdy chwilę później Robert Lewandowski strzelił gola, 18-latek nie dołączył do celebracji. Zachowywał się, jakby nic się nie stało. Przybił tylko na chłodno piątkę z jednym z kolegów z zespołu.
Zdaniem mediów złość Lamine'a Yamala po opuszczeniu murawy wynikała właśnie z narastającej frustracji i spięcia z de la Fuente. Hansi Flick podszedł nawet do młodego zawodnika i zapytał, co się stało. Lamine miał odpowiedzieć: „Zapytaj jego”, wskazując na kogoś ze sztabu.