- Łukasz Piszczek objął GKS Tychy w listopadzie, ale nie poprawił trudnej sytuacji klubu w 1. lidze.
- Pod jego wodzą zespół zdobył tylko 2 punkty w 8 meczach.
- W poniedziałek (9 marca) wieczorem oficjalnie potwierdzono odejście Piszczka.
Oficjalnie: Łukasz Piszczek odchodzi z GKS Tychy
Gdy Łukasz Piszczek obejmował klub, GKS Tychy był już w trudnej sytuacji, a teraz na dobre osiadł na dnie tabeli 1. ligi. Pod wodzą byłego znakomitego piłkarza tyszanie zdobyli zaledwie 2 punkty w 8 meczach i na dobre pogrążyli się w walce o utrzymanie. Do bezpiecznej strefy tracą już 6 pkt, a jeden z najbardziej rozchwytywanych polskich trenerów młodego pokolenia najwyraźniej stracił już wiarę w sukces. Po ostatniej porażce z walczącą o utrzymanie Stalą Mielec (4:0) nie krył frustracji na konferencji prasowej, a w mediach pojawiły się informacje o potencjalnej dymisji. Teraz oficjalnie ogłoszono już odejście Piszczka.
Łukasz Piszczek był kompletnie wściekły. Najkrótsza konferencja w życiu
W poniedziałek informacje o odejściu 40-latka pojawiały się w mediach, m.in. za sprawą Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl. Po godzinie 19 oficjalnie potwierdził to klub: "KP GKS Tychy informuje, że w dniu dzisiejszym umowa z trenerem Łukaszem Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Wspólnie ze szkoleniowcem z klubu odchodzą również jego asystenci, Przemysław Gomułka i Robert Góralczyk" - poinformowano w komunikacie.
Były piłkarz m.in. Borussii Dortmund objął GKS w listopadzie. Była to jego pierwsza poważna praca w roli trenera - wcześniej był asystentem Nuriego Sahina w BVB, a także odpowiadał za swój LKS Goczałkowice-Zdrój. Kilkukrotnie rozważano go w kontekście wzmocnienia sztabu reprezentacji Polski, ale sam Piszczek odmawiał i postanowił zostać pierwszym trenerem. W Tychach nie udało mu się odwrócić losów zespołu, a kilkumiesięczna praca skończyła się fiaskiem i rezygnacją.
Gigantyczna bójka w hitowym meczu! 23 czerwone kartki. Takich burd na boisku jeszcze nie było
Nazwisko jego następcy na razie pozostaje niewiadomą.