- Polska reprezentacja staje przed barażami o MŚ, a Jakub Błaszczykowski ocenia szanse biało-czerwonych na awans.
- Były kapitan podkreśla, że kluczem do sukcesu jest mentalne przygotowanie i stuprocentowe zaangażowanie.
- Błaszczykowski wierzy w potencjał Oskara Pietruszewskiego, ale radzi mu skupić się na regularnej grze i zbieraniu doświadczenia.
- Czy Polacy sprostają wyzwaniu i pojadą na mistrzostwa świata? Sprawdź, co jeszcze powiedział Jakub Błaszczykowski!
Kluczem nie tylko jakość piłkarska
Jakub Błaszczykowski po zakończeniu kariery nie odciął się od futbolu i z uwagą śledzi poczynania swoich następców w narodowych barwach. Jak sam przyznaje, jest na bieżąco ze wszystkimi spotkaniami.
- Oglądam wszystkie mecze. Jeżeli nie ma mnie na meczu, bo po prostu czasowo jest ciężej, to oglądam w telewizji. Jeżeli mam możliwość, to staram się być na meczu na żywo i cały czas wspieram chłopaków i im kibicuję - zapewnia Błaszczykowski w rozmowie z nami.
Przeczytaj także: Kuba Błaszczykowski zadał szyku z piękną 55-letnią Ewą Wachowicz. Razem wyglądali jak dwa miliony dolarów! Oni się nie starzeją
Były kapitan wierzy, że Polskę stać na wywalczenie awansu, ale podkreśla, że kluczowe będzie odpowiednie nastawienie mentalne. Jego zdaniem jakość sportowa jest po naszej stronie, jednak to zaangażowanie i cechy wolicjonalne mogą okazać się decydujące.
- Najważniejszą rzeczą jest to, żeby nie zlekceważyć przeciwnika, po prostu podejść do niego ze stuprocentowym zaangażowaniem. Jeżeli tak będzie, to myślę, że jeśli chodzi o taką jakość czysto piłkarską, to jest ona po naszej stronie. Tylko nie może nam zabraknąć tych cech wolicjonalnych, które są naprawdę istotne i myślę, że na takim poziomie niekiedy po prostu są kluczowe - analizuje legenda Wisły Kraków.
Błaszczykowski o formie gwiazd i młodym talencie
Wielu kibiców liczy na to, że w decydujących starciach błysną największe gwiazdy, takie jak Robert Lewandowski czy Piotr Zieliński. Błaszczykowski ma nadzieję, że dobra forma klubowa przełoży się na grę w kadrze, choć zdaje sobie sprawę, że nie zawsze jest to proste.
- Chciałbym, żeby tak było i żeby forma, którą chłopaki prezentują w klubie, przeniosła się też na reprezentację. Jeżeli tak się stanie, to też na pewno tych sytuacji do strzelania bramek będzie dużo, dużo więcej. Ja na to liczę i w to wierzę - mówi.
Zobacz też: Polska awansuje na mundial? Jakub Błaszczykowski jasno o rywalach Biało-czerwonych, szczere słowa
W rozmowie poruszony został także temat Oskara Pietruszewskiego, 17-letniego talentu, który niedawno trafił do FC Porto. Błaszczykowski, sam będący niegdyś przebojowym skrzydłowym, unika jednak bezpośrednich porównań.
- Chciałem, żeby Oskar napisał swoją historię i żeby była ta historia dużo lepsza niż ta, co ja napisałem, jeśli chodzi o futbol. Tego mu życzę, bo widać, że potencjał ma bardzo duży - uważa Błaszczykowski. Jednocześnie studzi zapał tych, którzy widzieliby nastolatka już w dorosłej reprezentacji. - Ja myślę, że w wieku Oskara najważniejszą rzeczą jest to, żeby grać. Jeżeli ma jechać na pierwszą reprezentację i oglądać to wszystko z boku, to myślę, że dla niego lepszą rzeczą jest to, żeby po prostu grał i cały czas zbierał doświadczenie.
"Bolesny cios, ale nie katastrofa"
Błaszczykowski jest daleki od porównywania obecnej kadry do tej z 2016 roku, która dotarła do ćwierćfinału Euro. Jego zdaniem teraz liczy się tylko najbliższy cel.
- Ja ogólnie nie lubię tak wybiegać aż tak bardzo daleko do przodu, bo uważam, że najpierw trzeba wygrać baraże, co w mojej opinii nie będzie łatwą rzeczą. A wtedy dopiero będziemy mogli mówić o mistrzostwach. Na razie na tych mistrzostwach nas nie ma i musimy sobie to wywalczyć na boisku - podkreśla.
A co w przypadku ewentualnego niepowodzenia? Były reprezentant Polski przyznaje, że brak awansu byłby ciosem dla polskiej piłki, ale unika skrajnych określeń.
- Katastrofa to myślę, że trochę za dużo powiedziane, natomiast na pewno to by było bolesne. W ostatnich latach praktycznie za każdym razem kwalifikowaliśmy się na mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata - kończy Jakub Błaszczykowski.