- W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odbyła się msza żałobna za zmarłego Jacka Magierę.
- Na uroczystości pojawił się Robert Lewandowski oraz tłumy przedstawicieli świata sportu i rodziny.
- Jacek Magiera, ceniony trener, zmarł nagle w wieku 49 lat, co wstrząsnęło polskim środowiskiem piłkarskim.
- Co doprowadziło do tak nagłej i niespodziewanej śmierci?
W czwartek, 16 kwietnia o godzinie 12, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie rozpoczęła się msza święta żałobna w intencji zmarłego Jacka Magiery. Świątynia wypełniła się po brzegi rodziną, przyjaciółmi oraz przedstawicielami świata sportu, którzy chcieli po raz ostatni pożegnać byłego piłkarza i trenera. Wśród żałobników dostrzeżono kapitana reprezentacji Polski.
Robert Lewandowski i świat piłki żegnają Jacka Magierę
Pojawienie się Roberta Lewandowskiego jest symbolicznym gestem, który podkreśla, jak wielką stratę poniosła cała polska piłka. Kapitan kadry narodowej, mimo napiętego grafiku, znalazł czas, by osobiście uczestniczyć w ceremonii i oddać hołd zmarłemu. Jego obecność świadczy o ogromnym szacunku, jakim Jacek Magiera cieszył się w całym środowisku.
Przeczytaj także: Tuż przed pogrzebem Jacka Magiery taka wiadomość dotycząca grobu! Spocznie obok absolutnie szczególnej postaci
W kościele zgromadziły się tłumy, aby towarzyszyć Magierze w jego ostatniej drodze. Po mszy świętej, która rozpoczęła się o godzinie 12:00, kondukt żałobny uda się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Tam o godzinie 14:30 odbędzie się ceremonia pogrzebowa.
Nagła śmierć wstrząsnęła Polską
Informacja o śmierci Jacka Magiery wstrząsnęła wszystkimi w piątek, 10 kwietnia. Nic nie zapowiadało tragedii. 49-letni trener, znany ze swojego zdrowego trybu życia, jak co dzień wyszedł rano pobiegać. Podczas joggingu w Parku Grabiszyńskim we Wrocławiu nagle stracił przytomność. Mimo natychmiast podjętej akcji ratunkowej, jego życia nie udało się uratować.
Zobacz też: Przyczyna śmierci Jacka Magiery. 90 Polaków dziennie umiera z tego powodu
Śmierć Magiery pogrążyła w żałobie nie tylko jego najbliższych, ale całą sportową Polskę. Zanim uroczystości pogrzebowe przeniosły się do Warszawy, ceniony trener został pożegnany we Wrocławiu. We wtorek w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu odbyła się specjalna msza połączona z czuwaniem przy trumnie, na którą przybyły tłumy mieszkańców.