Tego nie wiemy, ale być może kapitan reprezentacji Polski zmienił doradców, bowiem Robert Lewandowski grożący pozwem za memy w internecie, a Robert Lewandowski jedzący kebaba z Bagim i Łatwogangiem, żartujący na temat braku środków na koncie i rozmyślający o ogłoszeniu transferu w budce z kebabem to dwa różne zjawiska.
Podczas nagrania nie brakowało śmiechu. Lewandowski przyznał nawet, że po pierwszych kęsach poczuł lekkie „pieczenie”, a na koniec obiecał kolegom, że po podróży poinformuje ich, jak się czuje. Trudno o to, by taka "ludzka twarz" Lewandowskiego nie odbiła się szerokim echem w sieci. Lewandowski zaczął w zupełnie inny sposób pracować na swój wizerunek.
A gdy samolot bezpiecznie wylądował, kapitan reprezentacji Polski wywiązał się z obietnicy. Odpowiadając na komentarz Bagiego, przy okazji pozwolił sobie na żart związany z liniami lotniczymi.
ZOBACZ TEŻ: Manchester United - AC Milan w Polsce! Znamy szczegóły, wielka gratka dla kibiców
– Dobrze, że tym razem nie leciałem Wizzairem, bo żadnego zdjęcia bym nie zrobił – napisał z przymrużeniem oka.
Wpis szybko zwrócił uwagę internautów i, patrząc na komentarze, został odebrany jako kolejny dowód na to, że „Lewy” potrafi podchodzić do siebie z dystansem. Sam film ze wspólnego wyjścia na kebaba błyskawicznie zdobył popularność w sieci i spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem fanów. Niedawno piłkarz wzbudził też sympatię kibiców, gdy podczas podróży do Polski leciał zwykłym rejsowym samolotem i chętnie pozował do zdjęć z pasażerami.
ZOBACZ TEŻ: Upadł głośny transfer Roberta Lewandowskiego?! A już trąbili o porozumieniu