Wielki pech reprezentanta Polski. Trwa fatalna seria

2026-04-12 20:53

Bartosz Slisz z pewnością długo będzie chciał zapomnieć o niedzielnym meczu z FC Midtjylland. Reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców… samobójczą bramką, a jego Broendby przegrało przed własną publicznością 1:2, przedłużając fatalną serię wyników.

Bartosz Slisz

i

Autor: Cyfrasport Bartosz Slisz

Polak niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki w 81. minucie, podwyższając prowadzenie przeciwnika na 2:0. W doliczonym czasie gry Broendby zdołało co prawda strzelić kontaktowego gola, ale na więcej czasu już zabrakło.

Dla drużyny, w której oprócz Slisza gra także były skrzydłowy Górnika Zabrze – Ousmane Sow – to kolejne bardzo słabe spotkanie w tym sezonie. Broendby nie wygrało ligowego meczu od 9 listopada i ma ogromne problemy ze skutecznością. W ostatnich jedenastu kolejkach drużyna ani razu nie strzeliła więcej niż jednego gola, a aż siedem z tych spotkań zakończyła z zerowym dorobkiem bramkowym.

ZOBACZ TEŻ: FC Porto tego dnia pamiętało o Janie Bednarku. Specjalny wpis w sieci

Marek Citko dla „Super Expressu”. Lewandowski, gol na Wembley i Citkomania

Podopieczni Steve’a Coopera awansowali co prawda do grupy mistrzowskiej duńskiej Superligi. Sensacyjnym kandydatem do tytułu mistrza Danii jest natomiast AGF Aarhus, które obecnie przewodzi w tabeli. 

ZOBACZ TEŻ: Raków Częstochowa z klasą pożegnał Jacka Magierę. Tam się wychował