- Adam Buksa powrócił do gry po kontuzji, przypieczętowując zwycięstwo Udinese nad Fiorentiną.
- Polski napastnik, wchodząc z ławki, strzelił swoją drugą bramkę w sezonie, pokonując Davida De Geę.
- Komentatorzy i eksperci zachwycają się formą Buksy. Jak ten gol wpłynie na jego pozycję w drużynie i reprezentacji?
W doliczonym czasie Adam Buksa poradził sobie z obrońcą rywali, wpadł na pole karne i nie dał szans bramkarzowi, który był David De Gea. To jego druga bramka w tym sezonie. W ekipie Udinese w wyjściowym składzie zagrał Jakub Piotrowski, który został zmieniony w 73. minucie.
"Jak on potrzebował tego gola. Rezerwowy w tym spotkaniu, wpuszczony przez Kostę Runjaicia. Pięknie wykorzystuje błąd defensywy Fiorentiny i ładnym uderzeniem pokonuje De Gea" - ocenił komentator Eleven Sports.
Zbigniew Boniek kończy 70 lat! Pamiętacie jego największe wyczyny?
Pod wrażeniem akcji reprezentanta Polski był drugi z komentatorów, Piotr Czachowski.
Piotr Czachowski: Buksa pokazał obrońcy jaki ma numer
"Można tak powiedzieć: pan piłkarz Buksa - ocenił były kadrowicz. - Bardzo dobrze powalczył o tę pozycję. Nie była łatwa. Wziął na plecy obrońcę. Pokazał mu jaki numer i fenomenalnym uderzeniem lewą nogą po dalszym słupku bramkarz był bez szans. Ale powalczył, kapitalnie poszedł Polak. Genialne uderzenie, brawo! Takie akcje w wykonaniu Polaków chcemy oglądać. Zwłaszcza, że mecz z Albanią zbliża się wielkimi, szybkimi krokami" - opisywał Czachowski.
Piłkarze nazywali go ojcem, a Tomaszewski papieżem. Nieznany sekret sukcesu Kazimierza Górskiego
Adam Buksa: Musimy wygrywać u siebie
Buksa ostatnio pauzował z powodu problemów zdrowotnych. Miał uraz łydki. Do gry wrócił 15 lutego. To był jego trzeci występ po powrocie.
- Byłem kontuzjowany przez sześć tygodni - powiedział Buksa, cytowany przez stronę Udinese. - Cieszę się z gola i zwycięstwa. Musimy wygrywać u siebie. Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że nam się to udało - dodał.
To nowy bohater Lecha Poznań? Yannick Agnero rozkręca się, a ten gol przejdzie do historii
Udinese sprawdzi formę Atalanty z Nicolą Zalewskim
Został zapytany, czy oczekiwał od siebie więcej po przyjściu do Udinese.
- Oczywiście, przyszedłem tu, żeby grać i strzelać gole - wyznał kadrowicz. - To nie jest łatwe, kiedy ma się takiego kolegę z drużyny jak Keinan Davis (śmiech). Cieszę się też z jego powodu. Jesteśmy świetną drużyną. Wszyscy gramy dla Udinese. Nie ma znaczenia, kto wychodzi na boisko i kto strzela - zaznaczył Buksa.
Udinese zajmuje 10. miejsce w lidze włoskiej. 7 marca zmierzy się na wyjeździe z Atalantą. Będzie to zatem polski mecz, bo w ekipie z Bergamo gwiazdą jest Nicola Zalewski.
79. urodziny Włodzimierza Lubańskiego. Ten jeden faul złamał mu karierę i zabrał marzenia