- Lech Poznań pokonał Raków Częstochowa 4:3 w emocjonującym meczu Ekstraklasy, odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu.
- Spotkanie obfitowało w zwroty akcji i bramki, a zwycięstwo Kolejorzowi zapewnił Yannick Agnero golem piętą w końcówce.
- Trener Lecha chwalił poziom meczu, natomiast szkoleniowiec Rakowa żałował straconych punktów.
- Odkryj, jak niecodzienne pytanie zaskoczyło trenera Lecha podczas konferencji prasowej.
W pierwszej połowie była wymiana ciosów. Raków dwa razy wychodził na prowadzenie. Strzelanie zaczął Jonatan Braut Brunes, który wykorzystał rzut karny, a później trafił Jean Carlos Silva. Jednak w obu sytuacjach Kolejorz potrafił odpowiedzieć. Za pierwszym razem wyrównał Mikael Ishak z jedenastki, a tuż przed przerwą Luis Palma.
Absurdalne sceny na konferencji Lecha Poznań. Tego nikt się nie spodziewał
Yannick Agnero: Wciąż walczymy o mistrzostwo
W drugiej części role się odwróciły, gdy Antonio Milić zdobył trzecią bramkę. Tyle że ekipa Medalików nie zamierzała się poddać. Ivi Lopez popisał się perfekcyjnym strzałem z rzutu wolnego. Po chwili w częstochowskim zespole ponownie pojawiła się eksplozja radości, gdy trafił Stratos Svarnas. Jednak po analizie VAR sędzia nie uznał tego gola Greka, który był na spalonym.
Ostatecznie to Lech zadał ten decydujący cios. Zrobił to w doliczonym czasie rezerwowy Yannick Agnero, który zaskoczył bramkarza uderzeniem piłki piętą.
- To niesamowite wygrać taki mecz w ten sposób - tłumaczył bohater Lecha, cytowany przez klubowy portal. - To był idealny moment i piękne zwycięstwo. Wciąż walczymy o mistrzostwo, więc to niezwykle istotne trzy punkty - przyznał napastnik poznańskiej drużyny.
Piłkarze nazywali go ojcem, a Tomaszewski papieżem. Nieznany sekret sukcesu Kazimierza Górskiego
Niels Frederiksen: To było najlepsze spotkanie w ekstraklasie w tym sezonie
Trener Niels Frederiksen nie ukrywał satysfakcji z triumfu.
- Za nami fantastyczny mecz - ocenił Duńczyk, cytowany przez klubowe media. - Naprzeciwko siebie stanęły dwie bardzo dobre drużyny, które stworzyły świetne widowisko. Intensywność stała na wysokim poziomie. Poziom tego starcia był bardzo wysoki. To było najlepsze spotkanie w ekstraklasie w tym sezonie - podsumował Duńczyk.
79. urodziny Włodzimierza Lubańskiego. Ten jeden faul złamał mu karierę i zabrał marzenia
Łukasz Tomczyk: Musimy być bardziej odpowiedzialni
Szkoleniowiec był zszokowany pytaniem, które dostał podczas konferencji. Jeden z kibiców Kolejorza zapytał czy Ishak nie zostałby ojcem chrzestnym jego syna. Frederiksen był zdezorientowany taką prośbą.
Z kolei Łukasz Tomczyk był zawiedziony wynikiem.
- Mieliśmy wiele dobrych momentów i powinniśmy wywieźć stąd co najmniej jeden punkt - wyznał trener Rakowa, cytowany przez PAP. - Przy stanie 3:3 zabrakło trochę szczęścia. Potem na własne życzenie straciliśmy bramkę. Musimy być bardziej odpowiedzialni - dodał Tomczyk.
Marek Papszun o sytuacji Legii. "Zdjęliśmy duży ciężar z pleców"