79. urodziny Włodzimierza Lubańskiego. Ten jeden faul złamał mu karierę i zabrał marzenia

2026-02-28 10:29

28 lutego 79. urodziny obchodzi Włodzimierz Lubański. Legendarny napastnik dostarczył kibicom wielu niezapomnianych chwil. Złoty medalista olimpijski, ikona Górnika Zabrze i przez dekady najlepszy strzelec reprezentacji Polski. Jego historia, to nie tylko pasmo sukcesów. To opowieść o marzeniach skradzionych przez system i los.

  • Włodzimierz Lubański, legenda polskiej piłki, obchodzi 79. urodziny.
  • Jego transfer do Realu Madryt został zablokowany przez władze PRL, a poważna kontuzja kolana wykluczyła go z Mistrzostw Świata w 1974 roku.
  • Mimo przeszkód, Lubański powrócił do gry, odnosząc sukcesy za granicą, a dziś wciąż inspiruje, o czym świadczy mural z jego wizerunkiem.
  • Odkryj pełną historię Włodzimierza Lubańskiego, by poznać blaski i cienie kariery jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy!

W reprezentacji Polski po raz pierwszy zagrał przeciwko Norwegii w Szczecinie. Miał wtedy 16 lat i 188 dni. Do dziś jest najmłodszym debiutantem i strzelcem gola.

Na treningach bramkarze narzekali na młokosa, który strzelał im gole - wspominał Lubański przed laty w "Super Expressie'. - Dzień przed meczem trener Tadeusz Foryś powiedział do mnie: „synu kochany jutro zagrasz”. Bardzo to przeżywałem. Noc była nieprzespana, bo w myślach zastanawiałem się, jak to będzie wyglądało. Było dużo emocji, gdy wyszedłem na stadion, gdy usłyszałem hymn. To był dla mnie wyjątkowy moment – opowiadał.

Marek Papszun o sytuacji Legii. "Zdjęliśmy duży ciężar z pleców"

Lubański był wściekły, pozostał niesmak

Lubański błyszczał w Górniku, w Polsce jak i w europejskich pucharach. Sukcesów nie brakowało. Ze śląskim klubem był finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów. Gdy wystąpił w kadrze Europy, to pojawił się temat przenosin do Realu Madryt. Był u szczytu formy. Do Polski przyleciał prezes "Królewskich". Jednak nic nie wskórał, bo władze komunistyczne były nieugięte. Do transferu nie doszło.

Czułem wściekłość - wyznał na naszych łamach. - To zostawiło we mnie ślad. Mogłem zupełnie inaczej ustawić się życiowo. W tym czasie, kiedy dostałem ofertę, Real cztery razy zdobywał Puchar Europy. Gdybym przeszedł, to miałbym te trofea. To tylko gdybanie, ale został u mnie niesmak - przyznawał.

Tomasz Arceusz nie wytrzymał. Wskazał gracza Legii i zapytał wprost: "A gdzie jest reszta?" [ROZMOWA SE]

Nie mógł wytrzymać z bólu, faul Anglika złamał mu karierę

Stadion Śląski w Chorzowie był jego drugim domem. Kochał tam grać, a kibice go uwielbiali. W meczu z Anglią w Kotle Czarownic w el. MŚ 174 przeżył jednak największy dramat w karierze. Wprawdzie najpierw strzelił gola, ale potem został sfaulowany przez Roya McFarlanda.

Gdy stanąłem na prawej nodze, to poczułem, jakby drzewo się łamało - tłumaczył Lubański. - Ból był tak ogromny, że nie mogłem wytrzymać. Wiłem się po boisku – opisywał w drastycznych słowach.

Mimo tak strasznego urazu, nigdy nie miał pretensji do rywala.

To był wypadek przy pracy - podkreślał. - On mnie lekko uderzył w piętę, bo spóźnił się ze wślizgiem. Byłem na dużej szybkości, noga mi uciekła i trzasnęło kolano. (...) Ale jak pan Kazimierz Górski podkreślał: „Włodku, widać los tak chciał” - przypominał.

Diagnoza była wyrokiem: zerwane więzadła krzyżowe. To był koniec marzeń o mundialu 1974, gdzie jego koledzy zdobyli trzecie miejsce.

Nieobecność na mundialu była bardzo bolesna - nie ukrywał. - Byłem kapitanem tej drużyny, byłem w świetnej formie, coś bym tam może dołożył – mówił z żalem Lubański, który z niedosytem wspominał za to udział na MŚ 1978.

Jeden jest katem Legii, drugi wciąż czeka na gola. Duet Jagiellonii postraszy w hicie Ekstraklasy

Stadion Śląski to jego dom

To, co działo się po kontuzji, było obrazem absurdów PRL-u. Lubański nie dostał żadnego odszkodowania. Nie było go stać na operację. Pod znakiem zapytania stała dalsza kariera. Nie wiadomo było czy zdoła wrócić. Stracił 1,5 roku.

- Nie dostałem nic - wyznał po latach. - Jedynie opłacili mi operację w Wiedniu, bo mnie na to nie było stać. Górnik sprzedał dwie tony węgla do Austrii więcej i opłacił mi operację - wyznawał przed laty na naszych łamach.

Jego miłość do chorzowskiego giganta nie osłabła i to mimo przeżyć związanych z koszmarną kontuzją. Strzelił na nim 11 goli dla drużyny narodowej.

To był mój stadion - zaznaczał. - Zawsze czułem się na nim dobrze. (...) Patrząc na całość, to z gry na tym stadionie wyniosłem więcej miłych i sympatycznych chwil niż tych smutnych – podkreślał Lubański, który właśnie na Stadionie Śląskim, golem z rzutu karnego w 1980 roku, pożegnał się z reprezentacją Polski.

Pojedynek Wikingów o koronę króla strzelców. Lech czy Raków górą w hicie?

Dom w Belgii, mural w Gliwicach

Zgodę na wyjazd z Polski dostał dopiero po kontuzji, a argumentacja władz była porażająco cyniczna. Wyjechał do Belgii.

Ze względu na nieodwracalne uszkodzenie kolana wyrażamy zgodę na wyjazd zawodnika za granicę... Czyli z jedną nogą go puszczamy, z dwoma nie – nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał.

Jednak w Lokeren udowodnił swoją wielkość, strzelając blisko 100 goli. Był to dla niego osobisty triumf. Po zakończeniu kariery udzielał się jako trener.

Po ciężkim urazie kolana wróciłem na poziom międzynarodowy. Jestem dumny z tego, co mi się udało osiągnąć – przyznawał.

W Belgii został na stałe. Jego pasją stało się m.in. kolekcjonowanie win i malarstwo. Przed czterema laty w rodzinnej dzielnicy Gliwic-Sośnicy odsłonięto mural z jego wizerunkiem. To hołd dla legendy reprezentacji Polski i Górnika Zabrze.

Po tylu latach od zakończenia kariery to wielkie wyróżnienie dla mnie i tamtej drużyny – mówił wzruszony podczas uroczystości, z charakterystycznym dla siebie dystansem dodając: – Ładny jest ten Włodek na muralu, a ja przecież jestem brzydki.

Błyskawiczny gol Oskara Pietuszewskiego! Strzelił dla Porto i padł, chwile niepewności!

Włodzimierz Lubański

Urodzony 28 lutego 1947 roku

Wzrost: 178 cm, waga: 76 kg

Pozycja: napastnik

Kluby: Sośnica Gliwice, GKS Gliwice, Górnik Zabrze, Lokeren, Valenciennes, Quimperois, Mechelen

Reprezentacja Polski: 75 meczów, 48 goli

Najważniejsze sukcesy: mistrzostwo olimpijskie 1972, król strzelców Pucharu Zdobywców Pucharów (2 razy), mistrz Polski (7 razy), Puchar Polski (6 razy), król strzelców polskiej ligi (4 razy), najlepszy strzelec w historii Górnika (228 goli), Piłkarz Roku (2 razy)

Ivi Lopez ma patent na Lecha Poznań. Gwiazdor Rakowa wrócił i wysyła jasny sygnał przed hitem

QUIZ. Włodzimierz Lubański to jeden z najlepszych polskich piłkarzy w historii. Co o nim wiesz?
Pytanie 1 z 10
Ile lat miał Włodzimierz Lubański, kiedy zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski?
Jan Tomaszewski: Lewandowski powinien odejść z Barcelony!