- Piotr Zieliński prezentuje topową formę w Interze, co potwierdził jego świetny występ i gol przeciwko Bolognie.
- Ekspert Piotr Czachowski uważa, że kluczowe dla eksplozji formy Zielińskiego było zaufanie trenera i szansa na regularną grę.
- Zieliński pokazał, że nie odda miejsca w pierwszym składzie, a jego doświadczenie i waleczność są cenione we Włoszech.
- Czy Zieliński utrzyma swoją pozycję w meczu z Parmą i jak wpłynie to na dalsze losy Interu? Dowiedz się więcej, czytając cały artykuł!
Piotr Czachowski: Zieliński pokazuje cały kunszt
"Super Express": - Zieliński złapał topową formę?
Piotr Czachowski: - Wydaje się, że pokazuje ją już od pewnego czasu. Na pewno jego gol i bardzo dobra gra z Bologną to była taka "kropka nad i". Porusza się z lekkością i łatwością. Złapał ten luz i pewność siebie. Kiedy trzeba przytrzymać piłkę, to ją przytrzyma, kiedy przyspieszyć – przyspieszy. Był najlepszym pomocnikiem Interu. Włoskie media przedstawiły go na równi z Lautaro Martinezem. Po cichu liczyłem, że to Piotr zdobędzie statuetkę najlepszego piłkarza tego spotkania, ale Argentyńczyk był w tym meczu nie do doścignięcia. Wielkie brawa dla Piotra.
Przemiana Nicoli Zalewskiego. Kluczem do sukcesu okazała się miłość
- Skąd taka eksplozja u reprezentanta Polski?
- Włosi zastanawiali się, dlaczego potrzebował aż roku, żeby być tak wartościowym piłkarzem dla Interu. Dla mnie odpowiedź jest krótka. Wiadomo, że jeżeli zawodnik na początku nie otrzymuje zaufania od trenera, dostaje tylko końcówki spotkań, to nie jest w stanie w pełni się skoncentrować i pokazać całego kunsztu. Jeżeli masz zaufanie, to grasz. Jeżeli nie, to musisz robić wszystko, żeby go do siebie przekonać. Wychodzi na to, że trenera Simone Inzaghiego było zdecydowanie trudniej przekonać. Cristian Chivu za to coraz częściej stawia na Polaka. Przyczyniła się do tego m.in. słabsza dyspozycja Henricha Mychitariana, który musi oglądać plecy Polaka.
Błysk wahadłowych kadry. Matty Cash z asystą w Anglii, Przemysław Frankowski z golem we Francji
Piotr Zieliński znów złapał luz
- Czy to zaufanie ze strony trenera było kluczowe?
- Byłem piłkarzem i wiem, ile trzeba walczyć z samym sobą i z przeciwnościami losu, które zafundował mu trener Inzaghi. Zielińskki nie poddał się. Włoskie media pisały nawet, że jest na wylocie, że zostanie sprzedany. Ale on jest zakochany w Italii. Uważam, że te rotacje w składzie u Inzaghiego nie były wcześniej takie, jakie są w tym momencie. Teraz to przynosi efekty, bo Inter jest liderem i ma najwięcej goli strzelonych w Serie A.
- Zgodzi się pan z tym, że strzelił efektownego gola?
- To była kapitalna akcja, którą on rozpoczął! Pierwszym podaniem znakomicie wypatrzył schodzącego Thurama, który zagrał do niego piętą. Całość Zieliński sfinalizował w wyborny sposób. Wiemy, że lewa czy prawa noga nie stanowi dla niego problemu. Uderzył bardzo pewnie i zdobył przepiękną bramkę. Jeszcze jedno zwróciło moją uwagę.
Marek Papszun już wziął Legię w obroty. Tak wyglądał jego pierwszy trening!
Włosi kochają takich piłkarzy jak reprezentant Polski
- Co ma pan na myśli?
- Gdy kamera robi zbliżenie na twarz Polaka, to mam wrażenie, że on chciałby nam powiedzieć: "mam to, nie oddam miejsca w pierwszym składzie". Dobrze, że Zieliński wstał z tej ławki, że się od niej odkleił. W ostatnich tygodniach pokazał, jak należy grać i reagować. Przekonał do siebie trenera Interu jeszcze bardziej. To miejsce będzie teraz jego.
- To czym przekonał do siebie?
- Włosi kochają doświadczonych piłkarzy, którzy potrafią gonić młodszych do biegania, do walki i bycia pod grą. Polak ma to w sobie. Zawsze powtarzałem, że jestem jego fanem. Uwielbiam, kiedy gra, a gdy jest w takiej formie, jak teraz, to dodatkowo człowiek dostaje ciarki na plecach.
Jak Inter dociśnie, to z Parmy nic nie zostanie
- Przed Interem mecz z Parmą. Zieliński znów dostanie szansę?
- W tym momencie to od niego trzeba zaczynać ustalanie drugiej linii Interu. Problem będą mieli z nim ci, którzy jeszcze nie tak dawno mieli pewną pozycję w podstawowym składzie. Niewykluczone, że z Parmą będzie czaiła się jakaś pułapka. Ale jeśli Inter podtrzyma formę, a Zieliński będzie grał, jak ostatnio, to z Parmy... niewiele zostanie. Oczywiście nie wolno jej lekceważyć, bo gra u siebie. Jednak potencjał Interu jest ogromny.
Nie przegap!
Liga włoska
Parma - Inter
środa, godz. 20.45
Eleven Sports 2
Tak Piotr Zieliński zarabia we Włoszech. Fortuna dla gwiazdy Interu Mediolan