- Nicola Zalewski, reprezentant Polski, odnalazł się w nowej roli ofensywnego pomocnika w Atalancie Bergamo.
- Były reprezentant Polski, Piotr Czachowski, podkreśla, że zmiana pozycji uwolniła Zalewskiego od zadań obronnych, pozwalając mu skupić się na ataku.
- Mimo dobrych występów, statystyki Zalewskiego wciąż wymagają poprawy; czy uda mu się to w nadchodzącym, trudnym meczu Pucharu Włoch?
Trener Raffaele Palladino zaskoczył wielu, przesuwając Nicola Zalewskiego z wahadła na pozycję numer "10", czyli ofensywnego pomocnika operującego tuż za napastnikiem. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Reprezentant Polski odżył, a jego gra cieszy oko kibiców Atalanty Bergamo. Teraz przed nim i jego drużyną test w ćwierćfinale Pucharu Włoch przeciwko turyńskiemu gigantowi.
Ledwo wrócił i już rozstawia rywali po kątach. Mariusz Stępiński znów postawi Stempel?
Nie traci czasu i zrobił progres w Atalancie
Zdaniem byłego reprezentanta Polski, Piotra Czachowskiego, nowa rola w zespole wyraźnie służy Zalewskiemu. Ekspert przypomina, że nie jest to dla niego zupełnie nowa sytuacja.
- To nie jest dla niego zaskoczenie, bo we Włoszech doskonale pamiętają, że w Romie, w czasach Primavery, grał właśnie na tej pozycji - przypomina Czachowski. - Taka zmiana czasami bardzo korzystnie wpływa na piłkarzy i to widać po Zalewskim, jak on chce wykorzystać szansę, którą dostał. Na pewno czasu nie traci i śmiało można powiedzieć, że zrobił progres – analizuje były kadrowicz.
Wielu go skreślało, a on odpalił rakietę! Piotr Zieliński powiedział to wprost
Zalewski uwolniony od pracy w obronie
Zmiana pozycji wydaje się strzałem w dziesiątkę. Zalewski może bowiem w pełni pokazać ofensywne atuty.
– Myślę, że troszeczkę został uwolniony od pracy w obronie - przekonuje Czachowski. - To jest zawodnik, który najbardziej lubi atakować. Potrafi wziąć ciężar gry na siebie. Nie boi się iść z pewnością siebie na przeciwnika, żeby go ograć i stworzyć przewagę. Wykorzystuje wiedzę, którą zdobył wcześniej w Romie, grając na tej pozycji. Wydaje się, że jest piłkarzem bardziej dojrzalszym w ataku. Musi wykorzystywać każdą opcję, aby udowadniać trenerowi, że to właśnie jemu należy się to miejsce – podkreśla.
Widmo spadku zagląda w oczy Legii. Bolesne słowa kapitana po klęsce z Koroną
To największy grzech kadrowicza
Mimo dobrej gry, statystyki Zalewskiego wciąż nie powalają na kolana. W tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki, ma na koncie tylko jednego gola i pięć asyst. Czachowski uważa, że to element, który Polak musi pilnie poprawić.
– To jest taki grzech Polaka, na którym będzie to ciążyło w jakimś bardzo ważnym spotkaniu - twierdzi Czachowski. - On musi dążyć do tego, żeby asystować i strzelać dużo więcej. Ma troszeczkę pecha, bo gdy dobrze zagra piłkę, to albo kolega popsuje akcję, albo strzał jest broniony. Ale grając w takiej drużynie jak Atalanta, która lubi atakować, musi dążyć do perfekcji i poprawiać te liczby – tłumaczy.
To ma być nowa strzelba Górnika. Bułgar może liczyć na takie wsparcie!
Super trudne wyzwanie w Pucharze Włoch
Najbliższy mecz będzie dla Atalanty prawdziwym sprawdzianem. Rywalem w ćwierćfinale Pucharu Włoch będzie Juventus, który pod wodzą Luciano Spallettiego nabiera rozpędu.
- Juventus za kadencji trenera Luciano Spallettiego się rozpędza - przekonuje Czachowski. - Przed Atalantą super trudne wyzwanie. Nie zdziwię się, jak zobaczymy serię jedenastek, ale faworytem będą goście z Turynu. Prawdopodobnie Puchar Włoch to dla Atalanty jedyna droga do Europy. W tym momencie w Serie A zajmuje miejsce, które nie gwarantuje przepustki do pucharów w przyszłym sezonie - zwraca uwagę były kadrowicz.
Od tych słów Robert Lewandowski aż się zarumieni. Werner Liczka punktuje asa Barcelony [ROZMOWA SE]