Wielu go skreślało, a on odpalił rakietę! Piotr Zieliński powiedział to wprost

2026-02-02 20:34

To, co ostatnio wyprawia Piotr Zieliński (32 l.) jest niesamowite. Reprezentant Polski wskoczył na najwyższe obroty. Klasę potwierdził w wygranym 2:0 meczu z Cremonese w Serie A. Strzelił tak efektownego gola, że wszyscy są pod ogromnym wrażeniem. Trudno dziwić się tym reakcjom, bo to była bramka stadiony świata!

Piotr Zieliński

i

Autor: Alberto Mariani/LaPresse/ Associated Press
  • Piotr Zieliński, reprezentant Polski, zachwyca w Serie A, strzelając spektakularnego gola dla Interu w meczu z Cremonese.
  • Zieliński, który na początku sezonu nie był pierwszym wyborem, przeszedł metamorfozę, stając się kluczowym pomocnikiem Interu, lidera ligi.
  • Polski pomocnik zapewnia, że utrzyma świetną formę do końca sezonu, a nawet ją poprawi, co jest dobrą wiadomością przed marcowymi barażami reprezentacji.
  • Odkryj, jak trener Cristian Chivu wpłynął na przemianę Zielińskiego i co jeszcze ma do powiedzenia na temat swojej formy.

Na początku sezonu nie był pierwszym wyborem w Interze Mediolan. Jednak to już się zmieniło, bo Piotr Zieliński przeszedł w ostatnich tygodniach niesamowitą metamorfozę. Stał się pewniakiem i niektórzy mówią, że jest w tym momencie najlepszym pomocnikiem zespołu. A Inter jest na czele ligi i pędzi po tytuł.

Widmo spadku zagląda w oczy Legii. Bolesne słowa kapitana po klęsce z Koroną

Piotr Zieliński wszystko zamienia w złoto

Teraz "Zielek" błysnął w wyjazdowym starciu z Cremonese w Serie A. Po trzydziestu minutach pierwszej połowy dostał piłkę przed polem karnym, a następnie oddał strzał marzenie lewą nogą. Wyszło kapitalnie, bo uderzenie było tak silne i precyzyjne, że bramkarz Emil Audero był bez szans, aby zapobiec utracie gola.

Ale urwał! Wszystko zamienia w złoto. Coś pięknego, co on tutaj ugotował. To nie pierwszy taki gol Zielińskiego” - opisywali bramkę polskiego pomocnika komentatorzy Eleven Sports.

Katastrofa Lecha Poznań na starcie rundy. Tomas Bobcek i Lechia Gdańsk bezlitośni dla mistrza Polski

Trzeba się cieszyć tym, że jest dobra forma

Zieliński rozegrał całe spotkanie. To była jego czwarta bramka w obecnych rozgrywkach. Jak z jego perspektywy wyglądała cała ta sytuacja?

- Na pewno to było ładne trafienie - powiedział Zieliński w rozmowie z Mateuszem Święcickim w Eleven Sports. - Dobre, soczyste uderzenie. Piłka też miała taką trajektorię, że bramkarz nie miał łatwo jej złapać. Dobre przyjęcie, decyzja i najważniejsze, że piłka znalazła się w "sieci'. Trzeba się cieszyć tym, że jest dobra forma. Nie trzeba się wgłębiać w to, co się wydarzyło - tłumaczył.

Katastrofa Widzewa z Jagiellonią. Padły słowa o prezentach

Przed sezonem wielu skreślało reprezentanta Polski

Trener Cristian Chivu miał istotny wpływ na przemianę Zielińskiego. To właśnie rumuński szkoleniowiec wydobył z niego to, co ma najlepsze i wkomponował w ekipę wicemistrza Włoch. Jego poprzednik Simone Inzaghi nie zawsze stawiał na naszego kadrowicza.

- Miałem takie wrażenie, że gdy przyszedł trener Chivu, to dawał mi znaki i sygnały, że będzie chciał na mnie stawiać - wyjawił Zieliński w Eleven Sports. - Dziękuję mu za to. Przed sezonem wielu mnie skreślało, ale ja robiłem swoje. Zdrowie mi dopisuje. Cieszę się, że mogę dawać drużynie, to co potrafię - zaznaczył.

Adrian Siemieniec odejdzie z Jagiellonii Białystok? Prezes klubu zabrał głos

Jan Urban cieszy się z formy gwiazdy Interu Mediolan

Selekcjoner kadry Jan Urban także cieszy się z dyspozycji Zielińskiego. W marcu przed reprezentacją Polski baraże o awans na mistrzostwa świata. Czy pomocnik Interu do tego czasu będzie jeszcze w „gazie”?

- Spokojnie, forma będzie do końca sezonu - zapewnił kadrowicz. - Kiedyś zadzwonił do mnie selekcjoner i mówi: „żebyś do marca mi tę formę trzymał”. Odpowiedziałem, że będzie jeszcze lepsza. Spokojnie, robię swoje. Do marca na pewno będzie dobrze - powtórzył Zieliński, którego Inter jutro zagra z Torino w Pucharze Włoch.

Afera z Cristiano Ronaldo! Wielki bunt słynnego Portugalczyka

QUIZ piłka nożna lat 90. Liga Mistrzów, Puchar UEFA, PZP. Pamiętasz te mecze?
Pytanie 1 z 19
Legia Warszawa w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 95/96 uległa:
Lewandowski z golem i samobójem! Jan Tomaszewski mocno komentuje
Super Sport SE Google News