- Piotr Zieliński, reprezentant Polski, zachwyca w Serie A, strzelając spektakularnego gola dla Interu w meczu z Cremonese.
- Zieliński, który na początku sezonu nie był pierwszym wyborem, przeszedł metamorfozę, stając się kluczowym pomocnikiem Interu, lidera ligi.
- Polski pomocnik zapewnia, że utrzyma świetną formę do końca sezonu, a nawet ją poprawi, co jest dobrą wiadomością przed marcowymi barażami reprezentacji.
- Odkryj, jak trener Cristian Chivu wpłynął na przemianę Zielińskiego i co jeszcze ma do powiedzenia na temat swojej formy.
Na początku sezonu nie był pierwszym wyborem w Interze Mediolan. Jednak to już się zmieniło, bo Piotr Zieliński przeszedł w ostatnich tygodniach niesamowitą metamorfozę. Stał się pewniakiem i niektórzy mówią, że jest w tym momencie najlepszym pomocnikiem zespołu. A Inter jest na czele ligi i pędzi po tytuł.
Widmo spadku zagląda w oczy Legii. Bolesne słowa kapitana po klęsce z Koroną
Piotr Zieliński wszystko zamienia w złoto
Teraz "Zielek" błysnął w wyjazdowym starciu z Cremonese w Serie A. Po trzydziestu minutach pierwszej połowy dostał piłkę przed polem karnym, a następnie oddał strzał marzenie lewą nogą. Wyszło kapitalnie, bo uderzenie było tak silne i precyzyjne, że bramkarz Emil Audero był bez szans, aby zapobiec utracie gola.
„Ale urwał! Wszystko zamienia w złoto. Coś pięknego, co on tutaj ugotował. To nie pierwszy taki gol Zielińskiego” - opisywali bramkę polskiego pomocnika komentatorzy Eleven Sports.
Katastrofa Lecha Poznań na starcie rundy. Tomas Bobcek i Lechia Gdańsk bezlitośni dla mistrza Polski
Trzeba się cieszyć tym, że jest dobra forma
Zieliński rozegrał całe spotkanie. To była jego czwarta bramka w obecnych rozgrywkach. Jak z jego perspektywy wyglądała cała ta sytuacja?
- Na pewno to było ładne trafienie - powiedział Zieliński w rozmowie z Mateuszem Święcickim w Eleven Sports. - Dobre, soczyste uderzenie. Piłka też miała taką trajektorię, że bramkarz nie miał łatwo jej złapać. Dobre przyjęcie, decyzja i najważniejsze, że piłka znalazła się w "sieci'. Trzeba się cieszyć tym, że jest dobra forma. Nie trzeba się wgłębiać w to, co się wydarzyło - tłumaczył.
Katastrofa Widzewa z Jagiellonią. Padły słowa o prezentach
Przed sezonem wielu skreślało reprezentanta Polski
Trener Cristian Chivu miał istotny wpływ na przemianę Zielińskiego. To właśnie rumuński szkoleniowiec wydobył z niego to, co ma najlepsze i wkomponował w ekipę wicemistrza Włoch. Jego poprzednik Simone Inzaghi nie zawsze stawiał na naszego kadrowicza.
- Miałem takie wrażenie, że gdy przyszedł trener Chivu, to dawał mi znaki i sygnały, że będzie chciał na mnie stawiać - wyjawił Zieliński w Eleven Sports. - Dziękuję mu za to. Przed sezonem wielu mnie skreślało, ale ja robiłem swoje. Zdrowie mi dopisuje. Cieszę się, że mogę dawać drużynie, to co potrafię - zaznaczył.
Adrian Siemieniec odejdzie z Jagiellonii Białystok? Prezes klubu zabrał głos
Jan Urban cieszy się z formy gwiazdy Interu Mediolan
Selekcjoner kadry Jan Urban także cieszy się z dyspozycji Zielińskiego. W marcu przed reprezentacją Polski baraże o awans na mistrzostwa świata. Czy pomocnik Interu do tego czasu będzie jeszcze w „gazie”?
- Spokojnie, forma będzie do końca sezonu - zapewnił kadrowicz. - Kiedyś zadzwonił do mnie selekcjoner i mówi: „żebyś do marca mi tę formę trzymał”. Odpowiedziałem, że będzie jeszcze lepsza. Spokojnie, robię swoje. Do marca na pewno będzie dobrze - powtórzył Zieliński, którego Inter jutro zagra z Torino w Pucharze Włoch.
Afera z Cristiano Ronaldo! Wielki bunt słynnego Portugalczyka