Jan Ziółkowski jest jak mur, Nicola Zalewski musi dawać argumenty. Piotr Czachowski o sytuacji kadrowiczów we Włoszech

2026-01-01 12:29

Jan Ziółkowski zyskuje pozycję w AS Roma, a włoskie media po meczu z Genoą okrzyknęły go "murem". Jego występy, a także sytuację Nicoli Zalewskiego w Atalancie, w rozmowie z nami analizuje Piotr Czachowski. Były reprezentant Polski i ekspert od calcio podkreśla ogromny potencjał młodego obrońcy. Wskazuje na wyzwania, które stoją przed duetem kadrowiczów w 2026 roku.

Jan Ziółkowski, Nicola Zalewski

i

Autor: Bartek Ziółkowski/Łukasz Skwiot/CyfraSport/Marcin Szczepański/Super Express Jan Ziółkowski, Nicola Zalewski
  • Jan Ziółkowski zyskuje uznanie we Włoszech, ale czy jego ostatnie występy to zapowiedź trwałej formy?
  • Były reprezentant Polski analizuje grę Ziółkowskiego i ocenia szanse Nicoli Zalewskiego na odzyskanie miejsca w składzie.
  • Czy polscy piłkarze w Serie A utrzymają dobrą dyspozycję i jakie to ma znaczenie dla reprezentacji?
  • Sprawdź, co eksperci sądzą o przyszłości Ziółkowskiego i Zalewskiego we włoskiej piłce.

Jan Ziółkowski czyli polski mur w AS Roma

"Super Express": - Jan Ziółkowski po raz drugi z rzędu wyszedł w pierwszym składzie Romy i zebrał świetne recenzje za mecz z Genoą. Włoskie media nazwały go "murem" i "zaporą". Jak pan ocenia ten entuzjazm wokół kadrowicza?

Piotr Czachowski (były reprezentant Polski, komentator Eleven Sports): - Oczywiście, tego zachwytu jest mnóstwo, aczkolwiek odbieram to tak, że momentami jest go aż za dużo. To był tylko mecz z Genoą, która walczy o utrzymanie. Trzeba jednak oddać mu to, że na jej tle zaprezentował się dobrze. Pokazał charakter i swoje atuty, które znamy. Tych pojedynków nie było może za wiele, ale we wszystkich, w których można było zobaczyć Ziółkowskiego, pokazał to, co już umie.

- To szansa, która pojawiła się dość nagle, w związku z wyjazdem Evana N'Dicki na Puchar Narodów Afryki.

- Dokładnie. To, że jest w podstawowym składzie, to na pewno wielki plus dla niego, że wykorzystuje to, że nie ma N'Dicki, piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej. Co ważne, on potwierdza swoją wartość nie tylko ze słabszymi rywalami. W poprzedniej kolejce, z Juventusem, również zagrał bardzo dobre spotkanie. A tam piłkarze byli bardziej wartościowi, o większej jakości. Mimo że Roma przegrała, to przy bardziej klasowych piłkarzach także nie zawiódł.

Tak Jan Urban upokorzył Real Madryt. Selekcjoner kadry zdradza nieznane kulisy historycznego wyczynu

Chłodna głowa kluczem do sukcesu

- Mówi pan więc, że Ziółkowski zdaje egzamin, ale na pełne zachwyty jest jeszcze za wcześnie?

- Tak, na pewno wynik, który zrobił w tych ostatnich dwóch meczach, jest bardzo pozytywny. Jednak nie można popadać zbytnio w euforię. Dajmy temu chłopcu popracować. Powinien w każdym spotkaniu grać na wysokich obrotach. Teraz musi to jeszcze doszlifować i w dalszym ciągu się uczyć. Ziółkowski sam powtarza w wywiadach, że mając takich obrońców w Romie, to na każdym treningu zawsze coś można od nich wyłuskać i nauczyć się więcej. Po to, żeby stawać się lepszym piłkarzem.

- Spodziewa się pan, że Ziółkowski utrzyma miejsce w składzie Romy na dłużej?

- Wszystko zależy od tego, kiedy N'Dicka wróci z Pucharu Narodów Afryki. Uważam, że on tak szybko nie wróci, bo Wybrzeże Kości Słoniowej jest jednym z faworytów turnieju. Podejrzewam, że WKS może zagrać w finale. Ziółkowski ma przed sobą pole do popisu. Najważniejsze, aby umiał sprzedać swoje umiejętności. Prawdziwym sprawdzianem dla niego będą mecze z jeszcze mocniejszymi rywalami. Cieszy jednak ten bardzo wyraźny progres po tym nieudanym początku w klubie.

Jan Ziółkowski wskoczył do składu Romy i podbija Włochy! Media nie mają wątpliwości: "To jest mur"

Potencjał, który Roma będzie chciała sprzedać

- Gdzie widzi pan "sufit" jego możliwości?

- Ziółkowski ma ogromny potencjał, którym trzeba w bardzo mądry sposób wykorzystać i nim zarządzać. Pamiętajmy, po co Roma go kupiła. Kosztował 6 milionów euro, więc będą go chcieli sprzedać nie za cyfrę, a za liczbę, żeby na nim zarobić. Po to został sprowadzony. Przy odpowiedniej pracy i omijaniu kontuzji, co jest super ważne, może osiągnąć naprawdę wiele. My, jako kibice reprezentacji Polski, możemy tylko zaciskać kciuki, bo baraże zbliżają się wielkimi krokami. Wszyscy kadrowicze muszą być zdrowi i z jak największą liczbą minut na koncie.

Roberto Carlos prosto ze szpitala. Legendarny piłkarz o stanie zdrowia

Nicola Zalewski i walka o zaufanie nowego trenera Atalanty

- Przejdźmy do drugiego z naszych reprezentantów. 3 stycznia mecz Atalanta – Roma, a więc potencjalne starcie Polaków. Jak pan ocenia sytuację Nicoli Zalewskiego w klubie z Bergamo?

- W jego przypadku ważne jest, aby powolutku zyskiwał coraz większe zaufanie u trenera Raffaele Palladino. Zalewski musi zaciskać zęby i dawać argumenty. Pamiętajmy też, że miał kontuzję, a po niej potrzeba około czterech tygodni, żeby wrócić do pełnej dyspozycji.

- Jakie są więc największe atuty Zalewskiego w rywalizacji o miejsce w składzie Atalanty?

- Trener Palladino chce wywierać presję na zawodnikach, bo tam rywalizacja jest bardzo duża. Myślę jednak, że Zalewski ma to już we krwi, jest bardziej doświadczony. Z jego techniką, szybkością i dryblingiem, powinien się z tym uporać. Mecz z Interem, choć przegrany, był w jego wykonaniu dobry. Zalewski ma wszelkie predyspozycje, żeby wraz z Ziółkowskim i Zielińskim odzyskiwać wigor na boiskach Serie A.

Marek Papszun nie znosi takich piłkarzy. Tak kiedyś mówiono o nowym trenerze Legii

Polskie starcie w Serie A i nadzieje na przyszłość

- Czego możemy się spodziewać po tym "polskim" spotkaniu?

- Jeżeli obaj wykorzystają ten moment dla siebie, to polskiemu kibicowi będzie "grało" serce, patrząc na to spotkanie. Najważniejsze, żeby na początku tego nowego, 2026 roku, obaj grali, żeby nie martwili się o swoją pozycję i nie przyjeżdżali na kadrę ze znakiem zapytania co do formy. Mam nadzieję, że ich dobra dyspozycja przyniesie nam wiele radości, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się walki o awans na mistrzostwa świata.

Jan Urban znalazł rozwiązanie problemu kadry. Selekcjoner wskazał, kto go zaskoczył [ROZMOWA SE]

Kiedy mecz Atalanta Bergamo - AS Roma w lidze włoskiej? Gdzie obejrzeć?

Mecz Atalanta Bergamo - AS Roma w lidze włoskiej został zaplanowany na 3 stycznia 2026 roku. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20.45. Transmisję zawodów będzie można zobaczyć w Eleven Sports 1.

Wojciech Kowalewski o kryzysie w Legii Warszawa. Tego oczekuje od Marka Papszuna [ROZMOWA SE]

QUIZ: Jan Urban nowym selekcjonerem. Sprawdź, co o nim wiesz
Pytanie 1 z 10
Jaki był ostatni klub, w którym pracował?
Jan Urban nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Komentarz SE
Super Sport SE Google News