Burza w kadrze polskich siatkarek! Słynna kapitan wypaliła i się zaczęło

Polskie siatkarki skończyły Ligę Narodów na pierwszym miejscu niedającym awansu do turnieju finałowego, który zakończył się zwycięstwem Turcji. Emocje w chińskim Makau przyćmiła jednak głośna wypowiedź Joanny Wołosz, która skrytykowała młodsze koleżanki odmawiające gry w reprezentacji Polski. - Zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie - wypaliła była kapitan Biało-Czerwonych na łamach TVP Sport, a jej słowa wywołały burzę.

Siatkarka Joanna Wołosz z numerem 14 rozkłada ręce w geście bezradności. O burzy w reprezentacji czytaj na SE Supersport.
Autor: Gadomski Marcin Joanna Wołosz
  • Reprezentacja Polski siatkarek zajęła 8. miejsce w fazie zasadniczej Ligi Narodów, ale nie awansowała do turnieju finałowego, bo ostatnie ósme miejsce było zagwarantowane dla gospodyń z Chin.
  • Polki radzą sobie w tym sezonie bez kilku uznanych zawodniczek, które już na starcie sezonu odmówiły gry w reprezentacji Stefano Lavariniego.
  • - Zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie - skrytykowała takie podejście Joanna Wołosz, słynna kapitan kadry, w rozmowie z TVP Sport.
  • Kierownik reprezentacji siatkarek przyznał z kolei na antenie Polsatu Sport, że był w szoku, słysząc odmowy zawodniczek.

Polskie siatkarki odmówiły reprezentacji, Joanna Wołosz punktuje. "Mają chyba za wysokie mniemanie"

Za polskimi siatkarkami pierwsza impreza tego sezonu, w której zabrakło naprawdę niewiele, aby po raz kolejny zagrać o medale Ligi Narodów. W ostatnim meczu fazy zasadniczej z Japonią Polki prowadziły 2:0, a przegrały po tie-breaku 13:15. Przez te dwa punkty różnicy zajęły 8. miejsce, które teoretycznie powinno dawać awans do turnieju finałowego LN, ale w praktyce tylko jeśli Chinki byłyby wyżej. Te jako gospodynie miały zagwarantowane miejsce w finałach i w tym roku ucierpiały na tym Polki. Teraz przed nimi główna impreza sezonu - mistrzostwa Europy, ale największe emocje wokół kadry ponownie budzą personalia. Wystarczyła jedna wypowiedź słynnej rozgrywającej Joanny Wołosz.

Liga Narodów: Kiedy mecz siatkarzy Polska - Ukraina? O której godzinie?

QUIZ: Rozpoznasz polskie siatkarki? Tylko prawdziwi kibice odgadną wszystkie!
Pytanie 1 z 20
Zaczynamy od liderki reprezentacji Stefano Lavariniego. Siatkarka na zdjęciu to...
Joanna Wołosz

Była kapitan Biało-Czerwonych, która po igrzyskach olimpijskich w Paryżu zakończyła reprezentacyjną karierę, odniosła się w rozmowie z TVP Sport do coraz liczniejszych rezygnacji z gry w kadrze.

Ja tego nie popieram. Nie wymienię tu żadnych nazwisk; mówię totalnie ogólnie. Wydaje mi się, że nastały czasy, w których zawodniczki, które osiągną coś małego, gdzieś wyjadą, zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie. I ok – szanuję ich decyzje, że nie chcą grać w kadrze, a skupić się na rywalizacji w klubie, który najwięcej zapłaci, bo siatkówka to po prostu ich główne źródło utrzymania. Jest to jednak totalnie inna wersja kariery niż moja. Za bardzo liczy się dla mnie szacunek do koszulki reprezentacyjnej, do kibiców i ich emocji - przyznała Wołosz, a jej słowa rozpętały burzę.

Przypomnijmy, że na samym początku tego sezonu selekcjoner Stefano Lavarini mówił o nieobecności kilku zawodniczek, które z różnych powodów nie zgłosiły dyspozycyjności. W szerokiej kadrze nie było m.in. Marleny Kowalewskiej, Olivii Różański, Zuzanny Góreckiej, a także środkowych Weroniki Centki-Tietianiec i Dominiki Pierzchały. O tej ostatniej niespodziewanie wypowiedział się publicznie kierownik reprezentacji siatkarek.

18 lat i koniec. Rewolucja w polskiej siatkówce! Nie będzie już PlusLigi

"Byłem w szoku, nie wiedziałem jak się zachować"

Kierownik Szymon Szlendak był gościem w studiu Polsatu Sport przy okazji finałów LN. Przy tej okazji nie mogło zabraknąć pytania o słowa Wołosz i perspektywę sztabu.

Nie chciałbym wrzucać wszystkich do jednego worka, bo są różne powody odmowy. To są względy zdrowotne, osobiste albo jakieś inne plany na wakacje. Ja jestem kierownikiem drużyny dość krótko, ale przyznam, że byłem w szoku i nie wiedziałem, jak się zachować, słysząc odmowę gry w reprezentacji, kiedy w zeszłym sezonie próbowaliśmy powołać Dominikę Pierzchałę na Uniwersjadę, a później Ligę Narodów i mistrzostwa świata. Dla mnie było to czymś, czego nie umiem zaakceptować - powiedział na antenie kierownik kadry, zgadzając się z byłą kapitan co do zmiany w podejściu zawodniczek.

Warto jednak przypomnieć, że samej Wołosz zdarzało się w trakcie bogatej kariery rezygnować z gry w reprezentacji, a za czasów trenera Jacka Nawrockiego była jedną z liderek wewnętrznego buntu przeciwko selekcjonerowi. Pozostaje mieć nadzieję, że panujące obecnie emocje wokół kadry siatkarek nie zaburzą przygotowań do mistrzostw Europy, które rozpoczną się 21 sierpnia.

Tomasz Fornal: Gdyby nie siatkówka, grałbym z LeBronem