Podzielił Polaków słowami o Rosji. Teraz się tłumaczy! "Gdyby Polska była agresorem..."

2026-05-05 17:28

Kilka miesięcy temu wywiad Fabiana Drzyzgi, w którym poruszono wątek Rosji, odbił się w Polsce szerokim echem. - Dla mnie sport to sport, a polityka to polityka - tłumaczy się teraz polski siatkarz w rozmowie z TVP Sport. Utytułowany rozgrywający mający wrócić do PlusLigi jeszcze raz przedstawił swoją perspektywę i postawił się w sytuacji Rosjan.

Fabian Drzyzga

i

Autor: AKPA
  • W styczniu Fabian Drzyzga udzielił głośnego wywiadu, w którym mówił o Rosji.
  • Kilka miesięcy później dwukrotny mistrz świata w siatkówce wytłumaczył swoje stanowisko na łamach TVP Sport.
  • - Gdyby Polska była agresorem... - postawił się w sytuacji Rosjan.

Fabian Drzyzga tłumaczy się z głośnych słów o Rosji

Wiele wskazuje na to, że w kolejnym sezonie Fabian Drzyzga będzie grał w Polsce. Najważniejsze źródła potwierdziły już jego kontrakt z Cuprum Stilon Gorzów, ale obie strony zachowują na razie milczenie. Mimo to, o utytułowanym rozgrywającym wciąż jest głośno. Słynący z bezpośredniego przekazu siatkarz dał o sobie znać, gdy w styczniu na łamach portalu "Siatkarskie Ligi" rozważał powrót do Rosji.

Michał Kubiak wypalił o Rosjanach. I się zaczęło! Wielkie poruszenie

- To, co powiem, może nie będzie miłe, ale niestety społeczeństwo nie wykarmi później mnie i mojej rodziny. To ja będę tym, który będzie kupować np. buty mojej córce, nie będę nikogo o to prosić. Rozumiem, że komuś się to może nie podobać, ale ostatecznie to jest moje życie - mówił wtedy Drzyzga, współczując rosyjskim siatkarzom. Jego słowa wywołały spore poruszenie, a teraz odniósł się do nich w rozmowie z TVP Sport.

Galeria: Monika Drzyzga, żona Fabiana Drzyzgi

Patrzę tylko na sport. Na polityce się nie znam. Nie chciałbym, żeby ludzie tracili życie, majątki i poczucie bezpieczeństwa. To absolutnie podstawowa kwestia. Biorę więc pod uwagę wyłącznie aspekt sportowy i nic więcej. Jeśli wszystko zaczęlibyśmy analizować politycznie, to wiele innych krajów i zawodników też musiałoby zostać zbanowanych - stwierdził dwukrotny mistrz świata.

Nawiązał w ten sposób m.in. do Amerykanów i kontrowersyjnej polityki Donalda Trumpa, ale rozmawiająca z nim Sara Kalisz zwróciła uwagę na różnice między Rosją a USA.

W Rosji na pewno są też kluby, które nie są finansowane przez państwo. Można tak otwierać wiele drzwi i analizować ten temat pod wieloma kątami. Mogę zrozumieć zarówno ludzi, którzy mówią negatywne rzeczy, jak i tych, którzy mają inne spojrzenie. Ja patrzę tylko na aspekt sportowy. W Rosji można zarobić pieniądze i grać z dobrymi zawodnikami, którym odebrano marzenia. Oni nie mogą uczestniczyć choćby w igrzyskach. Czemu są winni? Czy oni rozpętali tę wojnę? Gdyby Polska była agresorem i byśmy stracili przez to igrzyska, byłbym bardzo wkurzony na swój kraj – po pierwsze przez to, że jest agresorem, a po drugie, że nie da mi spełnić marzeń. Ktoś może się ze mną nie zgodzić, ale oddzielam te dwie rzeczy. Dla mnie sport to sport, a polityka to polityka - zakończył temat Drzyzga.

QUIZ: Rozpoznasz polskich siatkarzy? Komplet punktów to obowiązek prawdziwego kibica!
Pytanie 1 z 20
Zaczynamy z wysokiego C. Siatkarz na zdjęciu to...
Bartosz Kurek