- Na torze we Wrocławiu rozegrał się dramat: w potwornym karambolu podczas Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17 ucierpiało czterech młodych żużlowców.
- Siła zderzenia była tak potężna, że połamała ogrodzenie, a dwóch nastolatków natychmiast trafiło do szpitala, mrożąc krew w żyłach kibiców.
- Sprawdź, dlaczego po tych szokujących scenach mistrz świata Bartosz Zmarzlik wystosował pilny apel o poprawę bezpieczeństwa na torach.
Sceny jak z horroru. Potężna siła zmiotła ich z toru
Wszystko rozegrało się w ułamku sekundy. Na pierwszym łuku Mikołaj Duchiński przypuścił zbyt ambitną szarżę, próbując wyprzedzić Rafała Grzędzińskiego. Doszło do sczepienia motocykli, po którym obaj zawodnicy stracili panowanie nad maszynami. Rozpędzone motocykle z ogromnym impetem wpadły w jadących szerzej Dawida Cepielika i Kacpra Witrykusa. Cała czwórka z potworną siłą runęła na tor i wbiła się w bandę.
Przeczytaj także: Bartosz Zmarzlik szczerze o apetycie na sukces i presji. Sam sobie to narobiłem”
Siła uderzenia była tak potężna, że pędzące motocykle i ciała zawodników połamały drewniane ogrodzenie znajdujące się za dmuchaną bandą. Na torze natychmiast pojawiły się służby medyczne. O ile Duchiński i Witrykus o własnych siłach wrócili do parku maszyn, o tyle los Rafała Grzędzińskiego i Dawida Cepielika był znacznie gorszy. Obaj nastolatkowie zostali przetransportowani do szpitala.
Głos mistrza po dramacie. Bartosz Zmarzlik apeluje
Choć słowa te padły kilkanaście dni temu w rozmowie z "Super Expressem", po dramacie we Wrocławiu brzmią jak złowieszcze ostrzeżenie i ważny apel. Czterokrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik od dawna podkreśla, że w tak niebezpiecznym sporcie, jakim jest żużel, kluczowe jest wsłuchiwanie się w głos samych zawodników, by tory stawały się bezpieczniejsze.
Zobacz też: Patryk Dudek nie gryzie się w język! Brutalna prawda o dzisiejszym żużlu
- Potrzeba więcej rozmów z zawodnikami. Nie chodzi o to, by nas tylko słuchać, ale by konsultować pewne rzeczy. Chciałbym, aby dyskusje odbywały się w szerokim gronie, żeby każdy mógł przedstawić swoje spostrzeżenia, bo z każdej wypowiedzi można wyciągnąć coś wartościowego - proponuje Zmarzlik.