O KSW znów jest głośno. 20 grudnia w łódzkiej Atlas Arenie odbędzie się gala XTB KSW 113, podczas której niespodziewanie dojdzie do walki AJ - Piotr Lisek. To freakowe starcie potężnego youtubera z lekkoatletą stoi w kontraście do polityki prowadzonej przez KSW w ostatnich miesiącach. Głównie za sprawą Martina Lewandowskiego, który otwarcie odcinał się od freak-fightów i publicznie wyśmiewał największą federację tego typu - FAME MMA. W KSW doszło nawet do rozstań z osobami udzielającymi się we freakach, m.in. sędzią Piotrem Jaroszem czy komentatorem Maciejem Turskim. W tym świetle walka youtubera z tyczkarzem wygląda dość dziwnie, nawet jeśli obaj są uznawani za pełnoprawnych sportowców. Dość niespodziewanie to ogłoszenie wywołało do tablicy... Mariusza Pudzianowskiego.
Wiemy, ile zarobią AJ i Piotr Lisek za walkę na gali XTB KSW 113! Kwota robi duże wrażenie
Mariusz Pudzianowski miażdży Martina Lewandowskiego, szefa KSW
"Pudzian" ostatnią walkę stoczył w kwietniu na gali KSW i poniósł bolesną porażkę z Eddiem Hallem. Już przed tym pojedynkiem jego stosunki z KSW uległy pogorszeniu, a po nim rozwinął się otwarty konflikt z Martinem Lewandowskim. Przyszłość legendarnego strongmana stoi teraz pod znakiem zapytania, a kolejna walka w federacji, w której spędził blisko 16 lat, wydaje się wykluczona. Zwłaszcza po ostatnim wpisie Pudzianowskiego.
"Chcą znaleźć drugiego Mariusza Pudzianowskiego. To się nie uda!!!!" - rozpoczął legendarny zawodnik w nawiązaniu do tekstu Onetu. "Nadal pan M.L udaje że jestem panem mma w Polsce, to się grubo pomylił. Czas panowania dawno się skończył, @Są mocniejsi. Ja jestem bardzo spokojny i cierpliwy !!! Ale za to konsekwentny !!! Niebawem usłyszycie więcej, a ja nie jestem chłopczykiem którego można popychać i traktować w ten sposób!Tonący brzytwy się chwyta. Dziś Fejki - srejki określane publicznie przez kogoś, biją na głowę firmę Ksw . A bez Materli Mameda Bedorfa i kilku innych zawodników Ksw leży na łopatkach [pisownia oryginalna - red.]" - grzmi Pudzianowski.
Mariusz Pudzianowski o swojej przyszłości. Stoczy kolejny pojedynek z legendą polskiego MMA?
Na tym jednak nie skończył.
"Ja nigdy nie prosiłem o jakąkolwiek walkę!!! a tym bardziej o ostatnią!! To ktoś stawał na na rzęsach, abym się zgodził!!! A jakiś czas temu słyszałem podczas wywiadu, że nie ma zawodnika któremu by nie zapłacili wynagrodzenia. A jeżeli się znajdzie taki to kazali podnieść rękę. Więc proszę [emotikony palca w górę - red.]. Kolego Rysiewski nie mam nic osobistego do Ciebie ale nie daj się wpuszczać w maliny aby robiono z Ciebie Pinokia a palec w górze wiesz co oznacza..." - kontynuował "Pudzian", zwracając się do dyrektora KSW Wojsława Rysiewskiego.
Na koniec przypomniał, że ma doświadczenie w marketingu sportowym ze strongmanów i zapowiedział niebawem "zabawę". Cały wpis Pudzianowskiego znajdziesz poniżej.
