Kontroler FIS wyjaśnia okoliczności dyskwalifikacji Wąska
Dyskwalifikacja Pawła Wąska wywołała prawdziwy szok w polskiej kadrze. Dla wszystkich jasne jest, że smary z fluorem są zakazane i nikt raczej nie ryzykuje używania ich, by zyskać wątpliwą przewagę – takie smary mają duże znaczenie w biegach narciarskich, a w skokach w teorii mogą dawać szybsze prędkości najazdowe. To nie jest jednak sprawa jak z kombinezonami, że dobre ułożenie kombinezonu na ciele sprawi, że przejdzie się kontrolę. Dlatego właśnie obecność tej substancji na nartach Wąska wywołuje takie emocje, bo wszyscy w polskiej kadrze są przekonani, że narty zostały przygotowane zgodnie z przepisami. Niewiele jednak wskazuje na to, by to ktoś z zewnątrz mógł doprowadzić do dyskwalifikacji Wąska, co tłumaczył Mathias Hafele w rozmowie z dziennikarzami.
Trener Polaków komentuje tajemniczą dyskwalifikację Pawła Wąska. Maciej Maciusiak ujawnia kulisy
Mathias Hafele przez kilka lat pracował w polskiej kadrze, a po odejściu z niej został kontrolerem FIS. Po spotkaniu między działaczami FIS i polską kadrą wyjaśnił, okoliczności dyskwalifikacji Wąska. Najważniejszym aspektem zdaje się być tu fakt, że nie było to tylko niewielkie zanieczyszczenie - fluor został wykryty w wielu miejscach. – Dla menedżera ds. fluoru z FIS to jasna sprawa. To było złamanie zasad, przekroczenie normy. Sprawdziliśmy to najpierw trzykrotnie, za każdym razem maszyna pokazywała czerwone światło. Tak sygnalizuje obecność fluoru. Potem wydłużyliśmy procedurę do siedmiu pomiarów i nadal każdy wychodził na czerwono – wyjawił Hafele, cytowany przez portal Sport.pl.
TCS: Paweł Wąsek zdyskwalifikowany. Były reprezentant Polski: „No, jaja jakieś”
Mathias Hafele zdecydowanie nie chciał spekulować, skąd fluor w smarze na nartach Pawła Wąska. Przyznał jednak, że jego zdaniem nie był to sabotaż z zewnątrz. – Raczej nie ma możliwości, żeby ktoś z zewnątrz posmarował nartę. Sprawdziliśmy kilka miejsc, siedem punktów, które nigdy nie były te same. Musiałaby zostać przygotowana z odpowiednim smarem w całości, a nie tylko częściowo zanieczyszczona – ocenił kontroler FIS.
Szok! Paweł Wąsek zdyskwalifikowany w Turnieju Czterech Skoczni. Niewiarygodne, za co
